Tłumaczenie a prawo autorskie

Czy tłumacz posiada ochronę prawną? Czy tłumaczowi przysługują szczególne przywileje? Co wolno, a czego nie?  Czy tłumacz może przypisać sobie autorstwo swojego przekładu? Postaramy się odpowiedzieć na nurtujące wielu tłumaczy pytania.

Tłumacz i prawo nie tylko autorskie.

Tłumacz czyli kto?

Według słownika PWN, tłumacz to “osoba, która dzięki znajomości co najmniej dwóch języków, dokonuje przekładu wypowiedzi lub tekstu pisanego z języka źródłowego na język docelowy. Tłumaczenie wymaga nie tylko rozumienia tekstu, ale również sprawnego wyrażania jego treści w języku, na który ma być tłumaczony. Oprócz wysokich kompetencji językowych, dobry tłumacz powinien cechować się umiejętnością szybkiego uczenia się i wszechstronną wiedzą, a przynajmniej dobrą orientacją w swojej specjalizacji. Tłumacz musi także być osobą wzbudzającą zaufanie obu stron, którym umożliwia komunikację”

Zgodnie z zasadami Karty Tłumacza Międzynarodowej Federacji Tłumaczy, zaleceniami UNESCO na temat ochrony praw tłumaczy i tłumaczeń oraz praktycznych środków poprawy statusu tłumaczy i Kodeksem Zawodowym Międzynarodowego Stowarzyszenia Tłumaczy Konferencyjnych AIIC, możemy przeczytać, że tłumacze, to osoby, które:

  • pełnią szczytną funkcję budowania porozumienia między ludźmi i narodami,
  • uczestniczą w tworzeniu dóbr kultury i cywilizacji na świecie,
  • służą jednostkom społecznym i narodom swoją odpowiedzialną pracą,
  • posiadają umiejętność tłumaczenia opartą na dogłębnej znajomości języków, która stanowi sztukę wymagającą specjalnego kształcenia i wiedzy wykraczającej poza samą znajomość języków.

Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich zaleca tłumaczom przestrzeganie obowiązków opartych na etyce zawodowej, społeczeństwu zaś – poszanowanie praw tłumaczy, na jakie zasługują, właściwie spełniając swoje obowiązki.

Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich (STP) było pierwszą organizacją tłumaczy w naszym kraju. Została ona zarejestrowana w Warszawie w 1981 roku podczas Zjazdu Założycielskiego, w którym wzięło udział 127 uczestników.

Misją stowarzyszenia jest przede wszystkim:

  • ochrona praw zawodowych tłumaczy,
  • działanie na rzecz wysokich standardów na rynku tłumaczeniowym w oparciu o jakość przekładu, zasady etyki zawodowej i
  • ochrona własności intelektualnej.

STP jako jedyna organizacja zrzesza tłumaczy wszystkich specjalności – pisemnych, przysięgłych, literackich, technicznych czy konferencyjnych.

Stowarzyszenie wydało również Kartę Tłumacza Polskiego, w którym zawarto zarówno prawa jak i obowiązki tłumaczy. Ponieważ skupiamy się na prawach tłumaczy, to warto nadmienić, że również w tejże Karcie Tłumacza Polskiego zawarto kilka podpunktów, które uznają prawa autorskie dotyczące przekładu.

Stanowi o tym Rozdział II, punkt 4 – Prawa tłumacza:

  • Tłumacz ma prawo domagać się przestrzegania prawa autorskiego, w tym prawa do umieszczenia nazwiska na publikowanym tłumaczeniu, zachowania integralności tłumaczenia i uzyskania przewidzianych przez prawo korzyści majątkowych.

Czym jest prawo autorskie według ustawy?

Prawa autorskie to prawa przysługujące twórcy danego utworu. Według słownika języka polskiego PWN, prawa autorskie to „przepisy prawne określające uprawnienia  przysługujące autorowi dzieła artystycznego, literackiego lub naukowego”.

Mogą nimi być prawo do decydowania o sposobie korzystania z utworu, rozporządzania nim ale także prawo czerpania z niego korzyści. Prawo autorskie chroni twórczość danego autora przed bezprawnym wykorzystaniem czy przywłaszczeniem.

Prawa autorskie można podzielić na kilka kategorii i są to:

autorskie prawa osobiste – czyli takie, które chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więzi twórcy z utworem.

Są to między innymi:

  • prawa do autorstwa utworu
  • oznaczenia utworu swoim nazwiskiem, pseudonimem lub udostępniania anonimowo
  • nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego wykorzystania
  • decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publicznie
  • nadzoru nad sposobem korzystania z utworu

autorskie prawa majątkowe – przysługują twórcy i są to, co do zasady:

  • korzystanie z utworu i rozporządzanie nim
  • wynagrodzenie za korzystanie z utworu
  • prawa pokrewne – zalicza się do nich:
  • wykonania artystyczne,
  • fonogramy i wideogramy
  • nadania programów
  • pierwsze wydania utworów.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim z 1994 roku, tłumaczenie jest jedną z postaci opracowań, czyli traktuje się je jak każdy inny utwór, w którym można rozpoznać utwór powstały wcześniej, określany w prawie autorskim jako utwór pierwotny.

Czyli faktem jest, że jak każde opracowanie, tłumaczenie stanowi odrębny utwór, do którego prawo posiada jego autor, czyli w tym przypadku, tłumacz.

Jednakże, wykonywanie prawa do tłumaczenia powinno zawsze respektować prawo do oryginału, co oznacza, że nie można dokonywać a następnie rozpowszechniać tłumaczenia bez zgody właściciela praw do oryginału.

Czy tłumaczenie jest utworem i co na to prawo autorskie?

Jak stanowi sama ustawa i zgodnie z art. 2. 1. “Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.”

Tłumaczenie jest owocem pracy twórczej, jest to ingerencja w dzieło, które już istnieje. Ingerencja ta obejmuje rozszerzenie treści oraz formy.

Według profesora Jana Błeszyńskiego, specjalisty od prawa autorskiego, “tłumaczenie jest wynikiem procesu angażującego talent i wyobraźnię tłumacza, a proces ten opiera się na osobistych poszukiwaniach tłumacza takich słów, które oddają znaczenie oryginału w najbardziej adekwatny sposób”.

Co z tego wynika?

Z zapisu jednoznacznie wynika, że tłumaczenie to jedna z postaci opracowań utworu. Jest więc traktowane jak każdy inny utwór, w którym można rozpoznawać utwór pierwotny powstały wcześniej niż opracowanie (tłumaczenie).

Zatem tłumaczenie, jak każde opracowanie, jest utworem, do którego prawa posiada twórca, czyli tłumacz. Jednak wykonywanie prawa do tłumaczenia powinno respektować prawa do twórcy utworu pierwotnego, czyli oryginalnego utworu.

Tłumaczenie podlega zatem ochronie na równi z utworem, który jest tłumaczony.

Tłumaczowi przysługują prawa autorskie. Może on nim rozporządzać do momentu, gdy nie przeniesie ich np. na rzecz zleceniodawcy. Tłumaczowi przysługują również autorskie prawa osobiste odnośnie do jego przekładu.

Utwór w rozumieniu zapisu w ustawie o prawie autorskim z dnia 4 lutego 1994 r. to:

“Każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.

Utwór podlega ochronie, wynikającej z prawa autorskiego. Utworami objętymi ochroną są:

1) filmy,

2) muzyka,

3) fotografie,

4) książki,

5) piosenki,

6) plakaty,

7) przedstawienia teatralne,

8) projekty architektoniczne.”

Prawo to, każdy autor zyskuje automatycznie, niezależnie od kraju pochodzenia.

Jakie prawa do własnego tłumaczenia ma tłumacz?

Aby tłumacz mógł dokonać przekładu tekstu (opracowanie) należy pamiętać, że zgoda autora nie jest potrzebna. Jednakże jeśli autor tłumaczenia chciałby wykorzystać, notabene, własny przekład w celach np. publikacji, to aby nie naruszyć praw autora pierwotnego konieczne jest uzyskanie jego zgody.

Czyli uściślając, aby tłumaczona powieść naszego ulubionego autora mogła zostać wydana, konieczna jest jego zgoda. Taka powieść to utwór zależny.

Zgoda nie będzie również wymagana jeśli autorskie prawa majątkowe do konkretnego utworu wygasły lub wtedy, gdy tłumaczona treść nie jest w ogóle objęta prawe autorskim.

Udzielenia takiej zgody niekoniecznie musi udzielić sam twórca oryginału ale także np. inny podmiot, który został upoważniony przez twórcę do jej udzielania tj. uczelnia lub wydawnictwo.

Istnieją także treści, które nie zostały uznane jako objęte ochroną autorską. Są to między innymi:

  1. akty normatywne lub ich projekty urzędowe
  2. inne dokumenty urzędowe, godła, znaki i symbole
  3. opisy patentowe
  4. informacje prasowe

Tłumaczu – pamiętaj!

Zanim rozpoczniesz tłumaczenie, powinieneś zawrzeć odpowiednią umowę. Warto zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw w niej zapisanych.

Jeśli umowa zawiera sformułowanie, o przejęciu autorskich praw osobistych (np. prawo do zmieniania tekstu) – należy protestować. Gdy przestanie się tłumacza uznawać za autora, a zacznie traktować jak technika – to zawód ten stanie się nieopłacalną katorgą.

Według zaleceń UNESCO tłumacz powinien być traktowany jako przedstawiciel autora dzieła oryginalnego.

Tłumaczenia przysięgłe a prawo autorskie.

Niektórzy uważają, że tłumaczenia przysięgłe nie są twórcze a jedyne teksty jakie się przekłada to szablony i wzory dokumentów, które nie podlegają ochronie prawa autorskiego.

Jak zapewnia wcześniej wspomniany profesor Błeszyński, należy pamiętać, że każde tłumaczenie jest procesem twórczym, bez zależności od jego przeznaczenia. Nadanie tłumaczeniu uwierzytelnionemu potwierdzenia zgodności z tłumaczonym oryginałem, nie nadaje mu cech tego dokumentu.

 

Nie ważne zatem jest, jaka będzie tematyka oraz forma danego przekładu przysięgłego. Efektem tej twórczej, myślowej pracy jest przedstawienie tłumaczenia w takiej postaci aby poza tłumaczem zapoznała się z nim inna osoba, nie władająca językiem oryginalnego tekstu.

Warto pamiętać, że postać tłumacza mimo, że często niedoceniana, jest równoległym pisarzem – autorem swojego dzieła!

Może Cię również zainteresować:

Cennik tłumaczenia – ile zapłacisz za tłumaczenia?

Biuro tłumaczeń zdradza: dlaczego nie należy zlecać tłumaczenia na ostatnią chwilę?

Tłumaczenia naukowe – jakie są stawki?

 

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego?

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego? Czy tłumacz przysięgły i specjalistyczny to to samo? Jakie są najlepsze formy kształcenia tłumaczy? Jak zostać tłumaczem języka niemieckiego? Czym jest warsztat tłumacza języka niemieckiego?

Jak zostać tłumaczem języka niemieckiego?

Zastanawiasz się jak zostać tłumaczem języka niemieckiego?

Jeśli nauka języka nie sprawia Ci kłopotu a Twój nauczyciel mówi Ci, że masz dar językowy oraz posiadasz inne umiejętności językowe, to idź na studia. Na początku zrób research uczelni wyższych w całym kraju; sporządź sobie Twoją własną top listę ośrodków akademickich.

Zaplanuj sobie również w głowie Twoją ścieżkę kariery. Czy będzie to najpierw licencjat, potem ukończenie studiów magisterskich, a w międzyczasie studia podyplomowe na kierunku tłumaczeń specjalistycznych? Warto abyś także pomyślał czy zakończysz jako tłumacz “do wszystkiego” czy być może wyspecjalizujesz się w konkretnej dziedzinie a może nawet zostaniesz tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego!

Nieważne jaką uczelnię wybierzesz lub raczej, która uczelnia wybierze Ciebie; ważne abyś kierował się pasją i nie zamartwiał się po drodze, gdy coś się nie uda.

To czy ukończysz szkołę w Sosnowcu czy skończysz na wydziale Instytutu Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego nie ma większego znaczenia dopóki wierzysz, że wykonywanie zawodu tłumacza, to jest to, co chcesz robić do końca życia.

Czy dyplom ukończenia uczelni wyższej jest koniecznie potrzebny aby zostać tłumaczem języka niemieckiego?

Kolokwialnie można odpowiedzieć, że ” I tak i nie!” . Co to oznacza? Otóż to, że dyplom ukończenia studiów filologii germańskiej o uznanej tradycji akademickiej może pomóc w ukształtowaniu pozycji na rynku tłumaczeń. Ale czy pomoże zostać najlepszym?

Nie ulega wątpliwości, że wykształcenie w zawodzie tłumacza to nie wszystko. Zatem odpowiedź na powyższe pytanie nie będzie jednoznaczna.

Efektem kształcenia tłumaczy studiów I stopnia jest przede wszystkim wiedza oraz terminologia, którą świetnie będziesz się posługiwał. Jednak sama wiedza to za mało aby uznano Cię za profesjonalistę. Kluczową rolę odgrywać tu będzie również praktyka i…dalsze kształcenie! Nawet jeśli możesz pochwalić się dyplomem studiów magisterskich, to nie siadaj na laurach i koniecznie dalej kształć swój warsztat tłumaczeniowy.

Czym jest warsztat tłumacza języka obcego?

Najprościej i najdokładniej można wyjaśnić znaczenie tego słowa jako doświadczenie! Tłumacz języka niemieckiego z dobrym warsztatem, to ktoś kto posiada wprawę oraz wiedzę z danego zakresu czy dziedziny np. tłumaczenia tekstów specjalistycznych.

Warsztat tłumacza ustnego oraz pisemnego, zwykłego i przysięgłego, cechuje ciągłe i nieustanne zdobywanie wiedzy, dokształcanie się oraz szkolenie.

Według słownika PWN warsztat to: “ogół metod i środków stosowanych przez kogoś w pracy artystycznej, naukowej itp“, a warsztaty to nic innego jak “zajęcia praktyczne doskonalące jakąś umiejętność”. 

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego?

Zdobywanie doświadczenia powinieneś zacząć zdobywać już na studiach a jeśli nie studiujesz, to od momentu kiedy tylko postanowisz zostać tłumaczem języka niemieckiego.

Podczas studiów, znienawidzone przez studentów praktyki semestralne mogą okazać się dobrym wstępem do zdobywania Twojego warsztatu oraz kopalnią wiedzy praktycznej.

To właśnie na praktykach nauczysz się co oznacza dobry przekład, co to jest proces tłumaczeniowy, czym charakteryzuje się doskonałe tłumaczenie pisemne? Podczas praktyk poznasz plusy i minusy pracy tłumacza.

Jeśli podczas praktyk nie nauczysz się niczego oprócz parzenia kawy, to na pewno zdobędziesz mnóstwo kontaktów, zarówno do potencjalnych przyszłych zleceniodawców jak i fantastycznych tłumaczy, którzy współpracują z biurem tłumaczeń, w którym odbywasz praktyki. Praktyki są również doskonałą okazją do poznania trendów panujących na rynku w branży tłumaczeń. Możesz także mieć okazję na małe zlecenia tłumaczeń z niemieckiego na polski, co pozwoli Ci również na doskonalenie umiejętności języka polskiego.

Czas spędzony na praktykach skłoni Cię do zadania sobie pytania czy to jest TO, co chcesz robić do końca swojej kariery zawodowej.

Jeśli masz okazję i odpowiednie zaplecze finansowe, skorzystaj z wyjazdu na zagraniczne praktyki wakacyjne! Wyjazd za granicę pozwoli Ci również doskonalić język i poznać wady i zalety tłumaczenia ustnego.

Inne opcje szkolenia warsztatu początkującego tłumacza języka niemieckiego

Niektóre ośrodki akademickie, oprócz wysyłania studentów na praktyki zewnętrzne do biur tłumaczeń, organizują możliwość poznania procesów związanych z przekładem w tzw. Studenckich Biurach Tłumaczeń.

Biura SBT są organizacjami pozarządowymi, zrzeszają zarówno studentów jak i doktorantów, którzy w ramach grantów realizują swoje projekty. Często organizowane są przez nich warsztaty tłumaczeniowe, gdzie oprócz wykładów na tematy dotyczące przekładu tekstów, zapraszani są goście, zazwyczaj doświadczeni tłumacze. Opowiadają oni o swojej pracy a także jak przygotować się do egzaminu państwowego na tłumacza przysięgłego. 

Jest to doskonała okazja samodoskonalenia oraz zgłębiania dodatkowej wiedzy praktycznej.

Kursy, warsztaty, szkolenia – strata czasu i pieniędzy czy wymóg rynku?

Jak powiedział kiedyś Benjamin Franklin ” Inwestowanie w wiedzę, zawsze przynosi największe zyski”.

Jeśli ukończyłeś studia i dalej jesteś przekonany, że zawód tłumacza języka niemieckiego, to Twoje przeznaczenie, to gratuluję!

Kiedy zdobędziesz już pracę jako tłumacz i powoli zdobywasz praktyczne umiejętności tłumaczenia tekstów, zastanów się nad dalszym rozwojem oraz zdobywaniem dodatkowych kwalifikacji. Może to być dodatkowa specjalizacja np. tłumaczenia medyczne, prawnicze czy techniczne. A może chciałbyś zostać tłumaczem ustnym – konferencyjnym lub zdobyć uprawnienia tłumacza przysięgłego?

Wszystkie te dodatkowe kwalifikacje wymagają nauki i poświęcenia czasu z Twojej strony. Nie są to również najtańsze opcje dla absolwentów studiów, jednakże efekty na pewno zaowocują w przyszłości.

Jakie są oferty kursów dla tłumaczy?

Oferta kursów, szkoleń i warsztatów dla tłumaczy – zarówno tych doświadczonych jak i początkujących – jest duża i ciągle rośnie. Ponieważ rośnie zapotrzebowanie na specjalistów w nowo tworzących się dziedzinach życia społecznego i rynku pracy, można spotkać się naprawdę z najróżniejszymi ofertami kursów.

Firmy szkoleniowe podchwyciły pomysły rynku zachodniego i tak na przykład w ofercie kursów dla tłumaczy można znaleźć nawet kurs mentorski czy coachingu. Coraz bardziej popularne staja się kursy online, które można odbyć bez wychodzenia z domu np. szkolenia z obsługi narzędzi CAT.

Kurs mentorski, przeznaczony jest dla doświadczonych tłumaczy, specjalizujących się zazwyczaj w jednej dziedzinie np. w tłumaczeniu tekstów prawnych. Język prawniczy i jego tłumaczenie z języka niemieckiego na polski wymaga fachowej wiedzy prawniczej w stosowaniu terminów oraz żargonu prawniczego.

Taki kurs zazwyczaj prowadzony jest online, w postaci webinaru, gdzie omawia się błędy oraz poprawne propozycje wykonywania tłumaczeń konkretnych fraz i wyrazów. Kurs online oczywiście nie zastąpi profesjonalnego, stacjonarnego kursu tłumaczenia tekstów specjalistycznych. Nie jest przecież możliwe aby wciągu trzech dni takiego kursu online stać się specjalistą od tłumaczeń prawniczych czy medycznych. Tutaj warto kierować się zdrowym rozsądkiem.

Kurs przygotowujący do egzaminu na tłumacza przysięgłego, to niewątpliwie kurs, który stanowi wyzwanie dla niejednego tłumacza. Studia filologiczne niestety nie przygotowują do egzaminu, dlatego też osoby zainteresowane podejściem do takiego egzaminu wybierają roczne lub dwuletnie studia podyplomowe. Oczywiście skuteczność takich kursów w dużej mierze zależy od osoby prowadzącej ale także od zaangażowania samego kursanta.

Po takim kursie można przystąpić do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Egzamin w obecności państwowej komisji egzaminacyjnej, składa się z dwóch części: pisemnej oraz ustnej.

  • część pisemna – trwa cztery godziny w ciągu, których tłumaczy się cztery teksty (dwa z języka polskiego na obcy oraz dwa z języka obcego na polski). Teksty te, to między innymi, pismo urzędowe, sądowe lub tekst prawniczy.
  • część ustna – to tłumaczenie a vista dwóch tekstów oraz tłumaczenie konsekutywne odtwarzanych dwóch tekstów z języka polskiego na język obcy.

Nowością są studia podyplomowe dla osób, które wcześniej nie skończyły szkoły filologicznej ale ich znajomość języka niemieckiego jest na imponującym poziomie i zastanawiają się nad uzyskaniem dodatkowej profesji.

Co roku kandydatów na tłumaczy są setki, to czy zostaniesz jednym z lepszych w branży tłumaczeniowej, zależy wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj jednak, że kształcenie warsztatu w zawodzie tłumacza języka niemieckiego trwa całe życie!

Może Cię również zainteresować:

Cennik tłumaczenia – ile zapłacisz za tłumaczenia?

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego? Poznaj sprawdzone porady!

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego? Poznaj sprawdzone porady!

Czy można przygotować się do wykonywania zawodu tłumacza języka niemieckiego? I czy w ogóle jest to potrzebne, jeśli ukończyliśmy germanistykę? Przeczytaj, dlaczego stałe doskonalenie umiejętności to warunek konieczny pracy w zawodzie!

Jeden z najsłynniejszych niemieckich filozofów, Fryderyk Nietzsche, stwierdził kiedyś, że “ten kto ma w życiu swoje dlaczego, poradzi sobie z jak. A jak się to ma do pracy tłumacza? Okazuje się, że korelacja między słowami filozofa a pracą translatorów jest naprawdę duża. Jedną z poważniejszych tendencji w branży translatorskiej jest zbyt wielka wiara we własne umiejętności – niemal każdy tłumacz po kilku latach pracy zaczyna powoli osiadać na laurach. “Po co uczyć się języka, skoro go umiem?”, “dlaczego mam kształcić swój warsztat, chociaż działam w branży od wielu lat?” – to tylko niektóre z pytań, które praktycznie każdy zadaje sobie w głowie. Dlaczego doskonalenie umiejętności jest niezbędne w tym fachu i jak się rozwijać, aby być dobrym tłumaczem? Sprawdź najlepsze porady od kolegów po fachu!

Jak przygotować się do egzaminu państwowego na tłumacza przysięgłego?

Wielu kandydatów na tłumaczy przysięgłych zastanawia się, w jaki sposób przygotować się do egzaminu. Nie jest tajemnicą, że ta forma weryfikacji umiejętności należy do niezwykle wymagających czynności, a ci, którzy przystąpili do egzaminu na tłumacza przysięgłego, mówią wręcz, że jest to największy stres, jaki można przeżyć w swoim życiu. Egzamin składa się z dwóch części: jedna sprawdza umiejętności tłumaczenia ustnego (a dokładniej, tłumaczenia konsekutywnego), natomiast druga to przekład pisemny. Aby uzyskać uprawnienia do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, należy przejść pozytywną weryfikację na obydwu etapach. Tylko czy można się do tego przygotować?

Odpowiedź brzmi: to zależy. Ale na początek kilka faktów o tym zawodzie i wymaganiach,

  • tłumacz przysięgły języka niemieckiego musi znać język w stopniu wręcz idealnym (często wyższym niż rodowici użytkownicy tego języka),
  • egzamin sprawdza umiejętności przekładu tekstów a vista,
  • podczas obydwu części kandydaci mają do przełożenia cztery teksty (po dwa z języka polskiego na język obcy i odwrotnie), przy czym za każdym razem należy przetłumaczyć pismo sądowe, urzędowe lub tekst prawniczy,

Widać wyraźnie, że aby zyskać uprawnienia tłumacza przysięgłego, należy mieć praktykę z zakresu prawa oraz pism urzędowych. A czy do zawodu urzędniczego można się nauczyć? Wszystko jest kwestią determinacji – nie ma bowiem jednej ścieżki, która gwarantuje sukces. Aby móc robić karierę w branży tłumaczeń poświadczonych, należy być najlepszym z najlepszych i szkolić się w każdej wolnej chwili.

Czy uczyć się powinien tylko ten, kto chce zostać tłumaczem przysięgłym?

Osoby posiadające tytuł tłumacza przysięgłego uchodzą za elitę – i jest to związane przede wszystkim z faktem, że przeszły pozytywnie bardzo restrykcyjną weryfikację. Ale czy pozostali tłumacze mogą spocząć na laurach? Nic bardziej mylnego. Chociaż nie mamy przed sobą poważnego egzaminu państwowego, to jednak, aby wykonywać poprawnie tłumaczenia niemieckie, należy stale się rozwijać. Nie ma tłumaczy idealnych i zawsze istnieją detale, które można poprawić. Dlatego bez względu na to, czy szykujesz się do egzaminu państwowego czy po prostu chcesz poprawić swój warsztat, koniecznie sprawdź najlepsze porady na optymalny rozwój!

Kształcenie tłumaczy: jak zostać tłumaczem języka niemieckiego (i czy wystarczą jedynie studia podyplomowe?)

Wielu osobom wydaje się, że aby tłumaczyć z niemieckiego na polski, wystarczy znać język. Takie podejście może być jednak zdradliwe. Aby dokonać w prawidłowy sposób tłumaczenia z języka niemieckiego, nie wystarczy jedynie znajomość mowy Goethego (tym bardziej, jeśli np. pochodzimy z rodziny dwujęzycznej i rozumiemy niemiecki od małego). Przez jakie etapy powinien przejść tłumacz (i po co)?

Studia językowe

Dyplom ukończenia studiów magisterskich to absolutny warunek konieczny. Kierunki, które pozwalają pracować w zawodzie to: filologia germańska lub lingwistyka stosowana (z wiodącym językiem niemieckim oraz językiem angielskim). Przebrnięcie przez 5 lat studiów jest warunkiem niezbędnym, aby wykonywać tłumaczenia z niemieckiego, ponieważ:

  • każdy semestr nauki języka jest na wagę złota, natomiast studia to okres intensywnego przyswajania wiedzy,
  • nauka na uczelni oznacza opanowanie zasad gramatyki opisowej (czego często nie znają “codzienni” użytkownicy języka),
  • program studiów umożliwia poznanie teorii tłumaczeniowej
  • na etapie kształcenia wyższego jest dostępna specjalizacja translatorska, która przygotowuje do zawodu.

Studia specjalistyczne

Podczas gdy germanistyka przygotowuje do przekładu tekstów, studia kierunkowe to podstawa do tego, aby dokonywać tłumaczeń tekstów specjalistycznych. Osoby, które chcą zajmować się przekładem umów, powinny ukończyć odpowiednie studia (rachunkowość, ekonomię, księgowość lub prawo), aby umieć operować specjalistycznym językiem i nie popełniać błędów. Często zdarza się, że biura tłumaczeń powierzają konkretne typy tekstów wyłącznie osobom z wykształceniem kierunkowym lub podyplomowym. Absolwenci dodatkowych studiów mają bowiem wiedzę, która robi wrażenie:

  • znajomość specyfiki konkretnej branży,
  • opanowana terminologia (żargon),
  • możliwość weryfikacji merytorycznej.

Warto przeczytać: Tłumaczenia naukowe – jakie są stawki?

Praktyka w zawodzie tłumacza

Czego jeszcze trzeba, aby móc dokonać tłumaczeń specjalistycznych? Nie bez znaczenia są aspekty praktyczne: mieć wiedzę teoretyczną to jedno, ale umieć ją wykorzystać to zupełnie inna para kaloszy. Pracę w zawodzie mogą otrzymać zwłaszcza ci, którzy mają doświadczenie. Z kolei, żeby móc zyskać doświadczenie, należy rozpocząć pracę w zawodzie. Perpetuum mobile? Wcale nie! Sposobów na rozwój jest sporo:

  • udział w warsztatach tłumaczeniowych,
  • praktyki w biurach tłumaczeń,
  • staż w firmie z danej branży,
  • realizacja zleceń internetowych.

Co tłumacz powinien robić, aby być jeszcze lepszy w swoim fachu?

Kształcenie tłumacza języka niemieckiego to proces, który znacznie wykracza poza program studiów lingwistyki stosowanej. Przekład tekstów polskich i niemieckich zawsze może być jeszcze lepszy – w tej branży nie istnieje coś takiego jak stan perfekcji! Studia i praktyka dają podstawy i narzędzia do tego, aby móc postawić pierwsze kroki w branży, niemniej jednak wciąż na tłumaczach spoczywa obowiązek rozwijania swoich umiejętności. W jaki sposób to robić? Poznaj najskuteczniejsze metody, dzięki którym proces tłumaczenia tekstów będzie jeszcze skuteczniejszy!

  1. Kursy dla tłumaczy i studia podyplomowe – podyplomowe studium to bilet wstępu do pracy w wielu biurach tłumaczeń.
  2. Udział w warsztatach tłumaczeniowych i branżowych szkoleniach.
  3. Szkolenia językowe.
  4. Certyfikaty językowe.
  5. Nauka teorii tłumaczeniowej.
  6. Odkrywanie nowych technik tłumaczeniowych.
  7. Nauka nowych narzędzi wykorzystywanych w pracy tłumacza.
  8. Korzystanie z internetowych dokumentów do ćwiczeń translacyjnych.
  9. Dyskusje z innymi praktykami.
  10. Analiza własnych przekładów (powrót do starych tekstów i sprawdzenie, co można było zrobić lepiej).
  11. Nauka nowych słów.
  12. Lektura specjalistycznych tekstów.
  13. Praktyka za granicą.

Tłumacze nie muszą uczyć się nowych słów ani nie potrzebują certyfikatów, które mogłyby poświadczyć ich zdolności językowe? Nic bardziej mylnego! Każdy sposób na ciągły rozwój zdolności jest na wagę złota! Każdy profesjonalista dba o stałe podwyższanie swoich kompetencji językowych – bo tłumaczenie pisemne zawsze może być jeszcze lepsze!

Warto przeczytać: Cennik tłumaczenia – ile zapłacisz za tłumaczenia?

Chcesz doskonalić swój warsztat? Rozwijaj swój język… polski!

Od kandydatów na tłumaczy wymaga się przede wszystkim perfekcyjnej znajomości języka niemieckiego. Co może się wydawać absurdalne, jednocześnie w znacznie mniejszym stopniu weryfikuje się znajomość języka polskiego. I to pomimo faktu, że w procesie tłumaczenia znajomość polszczyzny jest równie istotna, co umiejętność posługiwania się językiem niemieckim! Chociaż do tworzenia bezbłędnych przekładów tekstów specjalistycznych wymagana jest płynna niemiecczyzna oraz fachowa wiedza z zakresu danej dziedziny, wcale nie należy pomijać aspektu rozwijania swojej polszczyzny. Lingwiści to ta grupa zawodowa, która najczęściej pisze w języku polskim (wszak przekład z języka niemieckiego na język polski wymaga stworzenia od podstaw nowego tekstu). Dlatego tak ważne jest, aby nigdy nie pomijać rozwoju tej umiejętności. A jak wygląda proces kształcenia praktycznego w obrębie języka ojczystego? W tym przypadku gama rozwiązań jest ogromna, dlatego poniżej prezentujemy tylko najważniejsze propozycje:

  • lektura fachowych tekstów – w pracy tłumacza należy stale kształcić swój zakres słownictwa także w języku polskim. Stałe obcowanie ze specjalistycznymi publikacjami sprawia, że jeszcze lepiej operujemy konkretnym stylem językowym.
  • kurs poprawnej polszczyzny – umiejętności językowe to coś, co należy doskonalić przez całe życie. Czy wiesz, jak poprawnie stawiać przecinki w języku polskim? A może chcesz unikać popularnych błędów językowych, które weszły na stałe do języka potocznego (choć są nieakceptowalne w piśmie)? Warsztat tłumaczeniowy dotyczy także umiejętności w języku polskim!
  • ciągłe pisanie – praktyka czyni mistrza. Trzeba spędzić tysiące godzin na nauce niemieckiego, aby opanować ten język w odpowiednio wysokim stopniu – dokładnie tyle samo pracy należy poświęcić na to, aby być mistrzem mowy ojczystej! Pisz, kiedy tylko możesz: eseje, instrukcje obsługi, teksty naukowe, a zasady interpunkcji i wykorzystywania różnych stylów językowych wejdą Ci w nawyk!

Warto przeczytać: Biuro tłumaczeń zdradza: dlaczego nie należy zlecać tłumaczenia na ostatnią chwilę?

Podsumowanie: jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego?

Bez względu na to, czy chcesz być jeszcze lepszym tłumaczem, czy też szykujesz się do egzaminu na tłumacza przysięgłego, ciągły rozwój to podstawa. Bez niego umiejętności z czasem zanikają, a jakość przekładu drastycznie spada. Chociaż mogłoby się wydawać, że profesjonaliści to osoby, które wiedzą już dosłownie wszystko, tak naprawdę każdy z nas uczy się przez całe życie. Metod nauki jest sporo – jedni próbują opanować podstawy prawa polskiego na pamięć, inni z kolei czytają fachowe poradniki. Warto jednak pamiętać, aby nauka przebiegała wielotorowo. Odpowiednie rozłożenie akcentów to podstawa – a w branży tłumaczeniowej liczy się:

  1. szlifowanie języka niemieckiego,
  2. udoskonalanie zdolności w zakresie języka polskiego,
  3. ciągłe podnoszenie kwalifikacji w obrębie specjalizacji,
  4. nauka nowych technik tłumaczeniowych.

Spełnienie wszystkich warunków naraz umożliwia osiągnięcie maksimum swoich możliwości. W pracy tłumacza warto się kształcić przez całe życie. Skoro świat zmienia się każdego dnia, dlaczego my mamy stać w miejscu?

Może Cię zainteresować:

Biuro tłumaczeń zdradza: dlaczego nie należy zlecać tłumaczenia na ostatnią chwilę?

Potrzebujesz tłumaczenia na ostatnią chwilę i gorączkowo rozglądasz się za ofertami biur tłumaczeń licytujących się w kwestii zaproponowanego czasu realizacji? Podjęcie decyzji pod presją czasu może Cię słono kosztować. Zobacz, dlaczego nie warto zwlekać ze zleceniem tłumaczenia!

W swojej pracy lubimy być zorganizowani i przygotowani na każdą okazję: dzięki rutynie oraz powtarzalności znamy doskonale swój plan dnia, który porządkuje pracę i wnosi mnóstwo spokoju. Wiemy doskonale, że rozpoczęty w poniedziałek projekt dopniemy na ostatni guzik tuż przed weekendem, dzięki czemu nie musimy pracować na 300% możliwości przez 24 godziny na dobę w poprzednie dni tygodnia. A gdy dochodzi godzina 16:00 w piątkowe popołudnie i już zbieramy się do wyjścia z pracy – wtedy następuje wielki wybuch. Cały świat się wali, a plany na weekend legły w gruzach, ponieważ szef każe zrobić kolejny wielki projekt z terminem oddania na poniedziałkowy poranek. Nic przyjemnego? Oczywiście – bo nikt nie lubi wykonywać rzeczy na ostatnią chwilę: i to niezależnie od branży! Ta sama kwestia tyczy się także branży tłumaczeniowej, gdzie tego typu zdarzenia mają miejsce niemalże co kilka dni. Dlaczego nie warto zarzucać nikogo pracą do wykonania „na już”? Zobacz, z jakim terminem musisz się liczyć, jeśli chcesz zlecić tłumaczenie tekstu i oczekujesz, aby praca została wykonana rzetelnie!

Dlaczego zlecanie tłumaczenia na ostatnią chwilę to nienajlepszy pomysł?

Potrzebne są Ci tłumaczenia specjalistyczne z terminem na wczoraj? Żaden profesjonalny tłumacz nie odmówi pomocy – to pewne. Warto jednak pamiętać, że wykonanie przekładu a jakość tłumaczenia to dwie zupełnie inne rzeczy. Przeglądając ofertę wielu internetowych firm, okazuje się, że wykonanie usługi ekspresowej to żaden problem – i niekiedy nie wiąże się nawet z dodatkowymi kosztami. Trafiło się ślepej kurze ziarno? Nic podobnego! Bo wykonanie tłumaczenia to coś więcej, niż rzucenie okiem na gotowy tekst i zamiana słów na ich odpowiedniki w języku obcym. To w rzeczywistości niezwykle skomplikowany proces, niekiedy wymagający dodatkowego czasu (choćby po to, aby odetchnąć i spojrzeć na efekt świeżym okiem). Co oczywiste, dłuższy czas potrzebny jest także w przypadku tekstów o dużym stopniu skomplikowania (np. tłumaczenia prawnicze czy tłumaczenie dokumentów technicznych). A czemu nie warto czekać ze zleceniem przekładu na ostatnią chwilę?

  • szybka realizacja nie zawsze oznacza rzetelną pracę,
  • na dokonanie tłumaczenia potrzeba czasu,
  • mało które profesjonalne biuro podejmie się pracy do wykonania „na wczoraj”.

Z czego to wynika? Aby to zrozumieć, należy poznać tajniki pracy tłumacza. Zobacz, dlaczego nie zawsze jest możliwa praca w trybie ASAP!

Jak wygląda proces profesjonalnego tłumaczenia?

Tłumaczenie pisemne to podstawa pracy w branży – ale sam fakt, że zajmujemy się tym na co dzień, nie oznacza, że każdy tekst można przełożyć w ciągu kilkudziesięciu minut! Wszystko tak naprawdę zależy od długości tekstu i poziomu skomplikowania. Są bowiem krótkie i proste prace, które można wykonać od ręki, ale bez trudu wskazać można również wyzwania, które wymagają potrójnego skupienia (i w efekcie wykonuje się je znacznie dłużej). Co niezwykle istotne, w tej branży liczy się jedynie dobre tłumaczenie – nie wolno wydać klientom tekstu, jeżeli nie jesteśmy pewnie w stu procentach co do jego bezbłędności.

Warto przeczytać: Ile kosztuje strona tłumaczenia z polskiego na angielski?

A dlaczego tłumaczenie tekstu może zająć tak długo?

Jeżeli myślisz, że to kwestia godzinki pracy – to jesteś w dużym błędzie! Spójrz, ile czasu zajęło przygotowanie przez Ciebie materiału źródłowego. Samo mechaniczne wpisywanie słów do edytora tekstowego to tylko ułamek czasu potrzebnego na wykonanie pracy – większość zajmuje samo przygotowanie do zlecenia, research, korekta itd. Podobnie sprawa wygląda w branży translatorskiej – profesjonalne tłumaczenia to skomplikowany, wieloetapowy proces, który wymaga ogromnych nakładów pracy. Zresztą, spójrz, jak pracujemy (i dlaczego nie można wykonać takiego tłumaczenia nawet przy najwyższym stopniu znajomości języka):

  • Etap I: zaznajomienie z tekstem – spojrzenie na materiał jako na całość, określenie jego stylu oraz wymagań klienta, a także ewentualny research (dotyczący terminologii obowiązującej w branży oraz przedmiotu pracy),
  • Etap II: techniczny aspekt tłumaczenia – dekodowanie tekstu,
  • Etap III: decyzja o zmianie lub pozostawieniu stylu – niekiedy tekst źródłowy przygotowany jest w innym stylu niż finalny tekst, co wiąże się np. z kulturą i swobodą wypowiedzi w różnych językach (przykładowo: język angielski i jego nieformalność nijak się ma do bardzo oficjalnej polszczyzny),
  • Etap IV: kodowanie tekstu – w efekcie uzyskujemy pierwszą wersję tłumaczenia,
  • Etap V: weryfikacja, ostatnie szlify i zmiany,
  • Etap VI: oddanie gotowego tekstu klientowi.

Prawda, że skomplikowane? Proces przekładu języka obcego na polski (lub odwrotnie) to nie jest praca wykonywana mechanicznie. Każdy język jest inny, dlatego od tłumacza wymaga się maksymalnego skupienia, a pominięcie jakiegokolwiek etapu może skutkować uzyskaniem błędnie przełożonego tekstu!

Tłumacz też człowiek, czyli dlaczego nie znosimy tłumaczeń ekspresowych

Chociaż tłumaczenia wykonywane są przez prawdziwych ludzi, to jednak wciąż pokutuje przekonanie, że zajmują się tym roboty. I nie ma w tym ani odrobiny przesady! Ze świecą szukać osób, które są w stanie uszanować pracę tłumaczy i ich czas: bo kiedy pojawia się zlecenie na ASAP, wszystko inne traci znaczenie. Warto jednak mieć na uwadze, że tłumaczeniami też zajmują się ludzie – mało tego, jest to ich praca (ale najczęściej nie jedyny cel życia)! Dlaczego czasami nawet największy ekspert tłumaczeniowy odmawia przyjęcia zlecenia tłumaczenia w niemożliwie krótkim terminie? Pamiętaj, że tłumacz też człowiek i:

  • potrzebuje czasu wolnego – aby móc zrobić zakupy, odpocząć wieczorem przed telewizorem, wyjechać na weekend czy zająć się rodziną,
  • nie może być zmęczony w pracy – bo przemęczony tłumacz jest mniej uważny i może popełniać błędy, których w standardowych warunkach by nie popełnił,
  • może potrzebować wsparcia – np. rady od innego tłumacza albo researchu w danej dziedzinie (co zajmuje dodatkowo czas),
  • nie pracuje najlepiej pod presją czasu – każdy może popełniać błędy, gdy jest poganiany do jeszcze szybszej pracy wbrew swojemu tempu,
  • sam najlepiej wie, na kiedy przygotuje tekst – i dlatego naciskanie na jeszcze krótsze terminy jest nietrafionym pomysłem: profesjonalista wie doskonale, ile czasu potrzebuje, aby oddać pracę, która nie będzie powodem do wstydu.

Warto przeczytać: Tłumaczenia naukowe – jakie są stawki?

Szybkość tłumaczenia na język angielski a jakość przekładu

Pisemne tłumaczenia na język obcy nie są tak proste, jak mogłoby się wydawać. Jest to zajęcie, które wymaga bardzo dużego skupienia (i to bez względu na staż pracy i zgromadzone doświadczenie). O ile tłumaczenia ustne można (i należy) dokonać z głowy, o tyle w przypadku przekładu pisemnego należy niejednokrotnie zweryfikować zarówno tekst jako całość, jak i każde pojedyncze słówko. Aby to zobrazować, wyobraźmy sobie tłumaczenie aktu prawnego – rzetelne tłumaczenie oznacza, że podczas przekładu należy:

  • sprawdzić terminologię obowiązującą w systemach prawnych rozpatrywanych języków,
  • zweryfikować prace innych tłumaczy (aby tłumaczyć zgodnie z obowiązującym kluczem),
  • ponownie sprawdzić, czy tekst nie wprowadza w błąd.

Nic specjalnego? W takim razie dodajmy, że cały ten proces może zająć nawet kilka dni! Dlatego właśnie tak wielu profesjonalistów odmawia wykonywania trudnych zadań w absurdalnie krótkim czasie. Bo choć korzystamy z tłumaczenia maszynowego, to jednak podpisujemy się pod pracą własnym nazwiskiem. A w tym fachu mamy płacone jedynie za dobre prace, natomiast ekspertem od szybkich tłumaczeń jest Google Translate.

Jakie konsekwencje może mieć złe tłumaczenie?

Wiele mówimy o tym, dlaczego chcemy każdy tekst przetłumaczyć w sposób jak najbardziej rzetelny. I jest to oczywiście związane przede wszystkim z tym, że mało kto lubi oddawać prace wykonane w sposób pozostawiający wiele do życzenia – jest to po prostu niezgodne z etyką tłumacza. Posiadamy odpowiednio wysoki poziom językowy i klienci nam ufają (nawet wtedy, gdy nie mają możliwości samodzielnej weryfikacji naszych prac). Ale co, poza etyką zawodową, sprawia, że nie lubimy oddawać bubli? Chodzi oczywiście o ogrom konsekwencji, które mogą spaść na naszych zleceniodawców:

  • stracone pieniądze – koszt tłumaczenia na język obcy jest często mocno odczuwalny,
  • tekst nadający się do kosza – źle wykonane tłumaczenie jest np. pełne kalek językowych (i w efekcie nie istnieje nawet możliwość korekty, a pracę trzeba zacząć od nowa),
  • zagrożenie dla reputacji firmy – kanciasty tekst reklamowy może świadczyć o braku profesjonalizmu przedsiębiorstwa,
  • utrata klientów – jeżeli zamówiony tekst był potrzebny na „już”, to jego niedostarczenie najczęściej skutkuje odpływem klientów.

Praca na rynku tłumaczeń to ogromna odpowiedzialność – to właśnie naszym zadaniem jest godna reprezentacja firm zleceniodawców. W przypadku poprawnie przełożonych tekstów pozostajemy w cieniu – natomiast w razie wpadki to do tłumaczy kierowane są pretensje. Dlatego nie warto kierować się jedynie takimi kryteriami jak cena lub czas wykonania: bo terminy najczęściej można przesunąć – natomiast konsekwencji wynikających z oddania przetłumaczonego bubla nie da się w żaden sposób uniknąć.

Ekspresowe tłumaczenia uwierzytelnione – czy taka opcja jest możliwa?

Warto pamiętać, że oprócz zwykłych przekładów istnieją także tłumaczenia przysięgłe, czyli zupełnie inny (urzędowy) typ pracy. Co różni tłumaczenia uwierzytelnione od zwykłych? Przede wszystkim:

  • typ tłumaczonych tekstów (np. akty urodzenia, świadectwa, wyroki sądowe),
  • forma zatrudnienia – tłumacz przysięgły jest urzędnikiem państwowym,
  • forma rozliczenia – w oparciu nie o 1800 znaków ze spacjami, lecz o stronę rozliczeniową liczącą 1125 zzs.

Czy w pracy tłumacza przysięgłego występuje opcja ekspresowa? Faktem jest, że należy to do rzadkości. Usługi ekspresowe dotyczące tłumaczeń to domena standardowych przekładów – choć niekiedy można natrafić na krótsze terminy u tłumaczy przysięgłych.

Biuro tłumaczeń czy freelancer? Kto wykona szybciej przekład?

Komu powierzyć pracę nad najbardziej skomplikowanymi tekstami, a komu w ogóle nie zlecać tłumaczeń? To pytanie, które zadają sobie dziesiątki przedsiębiorców – i jest związane z tym, że w internecie na każdym kroku można natrafić na ogłoszenia typu: „przekład w 24 godziny”. Komu zlecać pracę? W tym przypadku odpowiedź jest prosta, a starcie freelancera z biurem tłumaczeń jest rozstrzygnięte przez KO!

Biuro tłumaczeń, bo:

  • agencja zatrudnia wielu pracowników, dzięki czemu nad jednym tekstem może pracować nawet po kilka osób,
  • biuro tłumaczeń samo proponuje termin oddania na podstawie swoich doświadczeń (z kolei freelancer pracuje nad tekstem wtedy, gdy akurat ma chwilę wolnego),
  • w agencji do zlecenia delegowani są specjaliści z danej dziedziny (np. osoby mające dodatkowe wykształcenie kierunkowe),
  • po skończonej pracy następuje weryfikacja ze strony innych tłumaczy – dzięki czemu można wychwycić ewentualne błędy i przesłać perfekcyjnie przetłumaczony tekst.

Może Cię zainteresować: