Temat dnia: Zrosty – przykłady, które wprowadzą Cię w ich fascynujący świat

Język polski jest pełen lingwistycznych niespodzianek. Jedną z nich są zasady dotyczące pisowni rozdzielnej i łącznej. Lubimy przesadnie rozdzielać wyrazy, ale też równie nagminnie niepotrzebnie je łączymy. Niektórzy bywają też po prostu cwani: jeżeli mają wątpliwości co do tego, jaką pisownię zastosować, notują je tak, aby ich wyraźnie ani nie połączyć, ani nie rozdzielić. Nie zawsze jednak tak się da, warto więc znać zasady oraz wyjątki. Dzięki temu można się płynniej posługiwać językiem polskim, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. 

Zrosty – język polski: krótko o tym, czym właściwie są

Zrosty wyrazowe – co to w ogóle jest?

Zrostami nazywa się połączenia takich wyrazów, których poszczególne części składowe zatraciły swoją autonomię znaczeniową. Większość z nich w tej chwili pojedynczo nie oznacza już nic konkretnego.

Zrosty język polski – definicja

Inaczej jeszcze można powiedzieć, że zrosty wyrazowe to takie wyrażenia złożone, które powstają z połączenia tematów słowotwórczych bez formantu.

  • Wyrazy – zrosty przykłady: np.: dobranoc.
  • Wyrazy zrosty przykłady: np.: wniebowzięty.
  • Zrosty język polski przykłady: np. lekceważyć.
  • Zrosty wyrazowe przykłady: np. zmartwychwstanie.
  • Zrosty język polski przykłady: np. poniewczasie.
  • Zrosty wyrazowe przykłady: np. Bogurodzica.

Istnieje kilka różniących się od siebie grup zrostów.

Wyrazy zrosty przykłady

Pierwsza grupa to takie, których pierwszy człon się nie odmienia. Zrosty przykłady tego typu to:

    • mysikrólik (mysikrólika, mysikrólikiem),
    • lwipyszczek (lwipyszczka, lwipyszczkiem),
    • swawola (swawoli, swawolny).

Zrosty wyrazowe

Druga grupa zrostów to te, z odmieniającym się pierwszym członem. Zrosty języka polskiego przykłady w tym rodzaju to:

  • Białystok (Białegostoku, Białymstokiem),
  • Krasnystaw (Krasnegostawu, Krasnymstawem),
  • dwudziestka piątka (dwudziestki piątki).

Wyrazy zrosty przykłady

Trzecia grupa to zrosty, których człon pierwszy występuje zarówno w formie odmiennej, jak i nieodmiennej. Zrosty przykłady w tej grupie to:

  • Wielkanoc (Wielkanocy, Wielkanocą) – ale też: Wielkiejnocy,
  • Rzeczpospolita (Rzeczpospolitej, Rzeczpospolitą) – ale też: Rzecząpospolitą.

Zrosty i zestawienia – przykłady: Lekko strawny i lekkostrawny, czyli zestawienia

Złożenia, zrosty, zestawienia – przykłady i wyjaśnienia tych terminów mogą nam dopiero rozjaśnić czym są poszczególne pojęcia, ponieważ dla laika te nazwy, które brzmią dość podobnie i wszystkie zaczynają się na literę “z”, mogą stanowić problem.

Pisownia wyrazów, z których pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi imiesłowem odmiennym albo przymiotnikiem określającym ten przysłówek, traktujemy zawsze jako jedno zestawienie. Piszemy je rozdzielnie.

Zrosty zestawienia przykłady – bardzo znane, które są zestawieniami:

  • Panna Młoda i Pan Młody,
  • woda sodowa to kolejny przykład w kategorii zrosty zestawienia – przykłady zestawień,
  • Zielona Góra,
  • Morze Bałtyckie,
  • skok w dal.

Zrosty zestawienia przykłady to:

  • cicho piszcząca maszyna – połączenie przysłówka z imiesłowem,
  • świeżo malowany,
  • lekko strawny – ale także lekkostrawny, w zależności od kontekstu.

Mamy teraz zagadkę: czy euglena zielona zaklasyfikujemy jako: złożenia, zrosty, zestawienia – przykłady powyżej i definicje niech posłużą za pomoc. I jak? Oczywiście jest to zestawienie.

Zrosty – słowotwórstwo – przykłady: Wyjątki od reguły

Interesuje Cię jeszcze kwestia zrosty słowotwórstwo przykłady?

Ewolucja języka sprawiła, że niektóre wyrazy uległy scaleniu i w związku z tym ich pisownia jest łączna. To one właśnie stanowią wyjątek od wymienionej wyżej zasady:

  • Jasnowidzący (jasnowidz) – ale: “Jasno widzący skutki swojego złego postępowania”,
  • Słabowidzący (w związku z występującym schorzeniem, chorobą) – ale: “Uczeń słabo widzący nie zauważył swojej pomyłki”.

Trzeba również pamiętać, że w zestawieniach, których człony piszemy oddzielnie, nie wolno nigdy zmieniać ich szyku czy rozbijać poprzez dodanie innego słowa, ponieważ zmieniłoby to zupełnie ich znaczenie (“panna młoda” a “młoda panna” to zupełnie inne pojęcia).

Zrosty słowotwórstwo przykłady to jeszcze: rzeczpospolita, karygodny czy Bogumiła.

 

Potoczne zwroty po angielsku

Jakie są najbardziej popularne potoczne zwroty po angielsku? Jakich wyrażeń najczęściej używają Anglicy w potocznym angielskim? Czy znajomość slangu w języku angielskim jest przydatna?

Nie od dzisiaj wiadomo, że język, którym posługujemy się na co dzień, różni się od swojej formalnej wersji. W luźnych relacjach rzadko kiedy wykorzystujemy wyszukane konstrukcje gramatyczne czy specjalistyczne słownictwo. Raczej staramy się mówić językiem prostym, swobodnym i potocznym ale też takim, który zostanie zrozumiany przez drugą osobę.

W potocznym języku angielskim występują takie wyrażenia, które dość często słyszymy w filmach, piosenkach lub gdzieś na ulicy, a mimo wszystko ulatują nam one z głowy. Jeżeli uczysz się angielskiego od jakiegoś czasu, z pewnością masz już pewien zasób słownictwa, ale czy na pewno znasz potoczne zwroty po angielsku?

Czym jest potoczny styl języka?

Język potoczny jest podstawową odmianą języka. To odmiana języka mówionego, mająca najszerszy zasięg i jest ściśle związana z codzienną komunikacją. W literaturze językoznawczej podkreśla się, że jest to pierwszy język człowieka, czyli taki, który poznają dzieci kiedy zaczynają uczyć się mówić. Jest to język najprostszy, najlepiej znany człowiekowi.

Styl potoczny każdego języka przekazuje obraz świata widzianego oczami zwykłego człowieka, odbija się wyraźnie we właściwym mu słownictwie.

Stylem potocznym można komunikować się w sposób spontaniczny i naturalny. Oprócz słownictwa neutralnego, język potoczny dysponuje też wieloma wyrazami i wyrażeniami nacechowanymi pod względem emocjonalnym, zarówno na plus jak i na minus. Na przykład dodatnie to: kotuś, córunia lub ujemnie: babsztyl, tłuścioch, komuch.

Czym charakteryzuje się mowa potoczna?

  • neutralne słownictwo,
  • występowanie środków językowych wyrażających emocje: zdrobnienia, zgrubienia, wykrzykniki np.: Ach, jakie ciężkie te siaty!
  •  prosta składnia,
  • ograniczona liczba spójników (dominują: bo, i, a, więc, to),
  • obecność stałych związków frazeologicznych, np.: Miałem duszę na ramieniu,
  • częste występowanie zaimków, zwłaszcza wskazujących np.: Podaj mi to.

Mowa potoczna ma także to do siebie, że jest językiem żywym, który cały czas się zmienia. Niektóre slangowe wyrażenia używane 10 lat temu dzisiaj są już niemodne lub w ogóle nieużywane a co za tym idzie, mogą nie zostać zrozumiane przez współczesnych użytkowników języka.

Dzięki rozwojowi Internetu, ciągle powstaje mnóstwo nowych określeń slangowych. Znajomość slangu jakiegokolwiek języka obcego pozwoli nam na zrozumienie wypowiedzi w mowie potocznej, a także pomoże w bardziej naturalnym wypowiadaniu się w języku obcym.

Potoczne zwroty po angielsku – czy wszędzie będą oznaczały to samo?

Na to pytanie odpowiemy, opisując dwie najbardziej popularne “odmiany” języka angielskiego, których słownictwo możemy usłyszeć najczęściej, czyli wersji brytyjskiej i amerykańskiej.

Tutaj skupimy się na podaniu przykładów tylko z tych dwóch nacji, jednakże nie zapominajmy, że język angielski to także Australia Kanada, Irlandia, Republika Południowej Afryki oraz Nowa Zelandia.

Do tej już długiej listy można także dodać, między innymi: Jamajkę, Barbados, Fidżi, Filipiny, Nigerię, Pakistan, Sudan, Trynidad i Tobago, Zambię, Rwandę czy Singapur. W wielu przypadkach język angielski jest tylko jednym z oficjalnych języków. Na przykład w Indiach współistnieje z hindi, w Kanadzie z francuskim, a w RPA aż z dziesięcioma innymi językami urzędowymi, m.in. afrikaans.

Czasami mówi się, że Brytyjczyków i Amerykanów „łączy i dzieli wspólny język”.

Zarówno na Wyspach Brytyjskich jak i w USA mówi się w tym samym języku, jednakże każdy z nich nacechowany jest wyjątkowym charakterem i lokalnymi akcentami.

Jak zatem poznać i zapamiętać potoczne zwroty po angielsku, skoro samego języka angielskiego jest kilka odmian?

Czym różni się zatem amerykański angielski od brytyjskiego – czyli American English od British English?

Różnic między oba wariantami języka angielskiego jest sporo. Przedstawimy jedynie garstkę odmiennych przykładów.

  • Słownictwo – zarówno Amerykanie jak i Brytyjczycy od czasu do czasu używają różnych słów, mówiąc o tej samej rzeczy.

Przykładowe różnice to m.in.:

  • lift (brytyjski) / elevator (amerykański) – winda
  • holiday (brytyjski) / vacation, vacay (amerykański) – wakacje
  • petrol (brytyjski) / gas (amerykański) – benzyna
  • car park (brytyjski) / parking lot (amerykański) – parking
  • underground (brytyjski) / subway (amerykański) – metro
  • Przyimki – na pewno nie raz zdarzyło Ci się zastanowić się, czy aby na pewno dobrego przyimka używasz. Nie dość, że ‘on’, a nie ‘in’ albo ‘at’ rządzą się swoimi prawami i w zasadzie, co z czym stosujemy trzeba „wyryć” na pamięć, to jeszcze okazuje się, że ich zastosowanie różni się w zależności od tego, czy znajdujemy się na starym czy nowym kontynencie.

Oto kilka przykładów:

  • at the weekend (brytyjski) / on the weekend (amerykański)
  • play in a team (brytyjski) / play on a team (amerykański)
  • I’ll talk to John (brytyjski) / I’ll talk to/with John (amerykański)
  • He jumped out of the window (brytyjski) / He jumped out the window (amerykański)
  • different from (brytyjski) / different from/than (amerykański)

Oprócz różnic w słownictwie czy zastosowaniu przyimków możemy także wyłapać inne w obu wersjach językowych np: zastosowanie czasu present perfect, pisownia niektórych słów, interpunkcja i oczywiście wymowa.

W obu potocznych wersjach języka angielskiego, jego użytkownicy, na potęgę używają także skrótów komunikacyjnych, w szczególności w trakcie komunikacji poprzez telefony komórkowe czy komunikatory. Niektóre nawet weszły do codziennego użytku w polskim slangu, głównie młodzieżowym. Nie ma chyba osoby, która by nie wiedziała co oznacza OMG, BF, czy BFF.

Ucząc się języka angielskiego na kursach czy w szkole w Polsce, zazwyczaj uczymy się brytyjskiej odmiany. Warto zatem zapoznać się z najpopularniejszymi potocznymi zwrotami w angielskim brytyjskim, których na pewno nie usłyszymy nigdzie indziej jak tylko na Wyspach.

Przydatne zwroty angielskie, o których nie dowiemy się ze słowników to:

  • A cuppa – bardzo ważny skrót na Wyspach Brytyjskich i w Irlandii. Oznacza tyle co “a cup of tea” czyli „filiżanka herbaty”.
  • Not my cup of tea – używane do powiedzenie, że czegoś nie lubisz lub nie jesteś tym zainteresowany.
  • Cheers – to chyba jedno z najczęstszych określeń, które usłyszymy na Wyspach. I nie tylko wtedy. “Cheers” jest również bardzo popularnym sposobem na powiedzenie w Wielkiej Brytanii „Dzięki”.
  • Alright? – to bardzo popularne brytyjskie pozdrowienie i oznacza tyle co “Hello”. Pochodzi od pytania: czy wszystko w porządku, ale zwykle nie jest to pytanie, chyba, że w wyrażeniu “You alright?” albo “Are you alright?”
  • Bob’s your uncle!- zwrot ten brzmi dziwnie, ale jest często używane w Wielkiej Brytanii. Znaczenie jest bardzo podobne do francuskiego ‘et voila!’. Zwrotu tego najczęściej używa się po udzieleniu wyjaśnień lub instrukcji, które są stosunkowo proste np. gdy chcemy komuś wskazać drogę – “To get to the Tower of London, just keep walking straight, then turn right, cross the bridge and Bob’s your uncle, you’re there!” czyli „Aby dostać się do Tower of London, po prostu idź prosto, następnie skręć w prawo, przejdź przez most, i masz (gotowe), jesteś na miejscu!”
  • I can’t be bothered – fraza, która wyraża, że nie masz motywacji do zrobienia czegoś, masz to gdzieś, nie zależy Ci.
  • Not bothered / not fussed – te dwa angielskie wyrażenia używane gdy chcemy zaznaczyć, że nie przejmujemy się czymś albo że coś nie ma dla nas znaczenia. Bardzo podobne do “I can’t be bothered”
  • Gutted – to określenie dla „rozczarowany”. Można użyć go także, gdy ktoś opowiada o jakimś zdarzeniu, które było dla niego pechowe lub którym bardzo się ktoś rozczarował.
  • Knackered- angielski termin oznaczający kogoś „bardzo zmęczonego”.
  • Under the weather – wyrażenie oznaczające bycie chorym.
  • To faff (around / about) – brytyjskie określenie oznaczające marnowanie czasu na rzeczy nieistotne zamiast robienia tego, co powinniśmy zrobić
  • Dodgy – brytyjskie określenie używane do opisania np.: osoby nieuczciwej lub niegodnej zaufania, niebezpiecznie wyglądających miejsc, rzeczy o niskiej jakości.

Rozmawiając z native speakerami języka angielskiego, na pewno usłyszymy chociaż część z podanych wyżej zwrotów. Są to wyrażenia powszechnie stosowane. Tak samo jak w języku polskim, język angielski posiada mniej oficjalną formę, która jest używana w życiu codziennym. Zapoznanie się ze zwrotami mowy potocznej pozwoli na lepsze zrozumienie nieoficjalnych wypowiedzi, a także doda swobody w naszych rozmowach w języku angielskim.

Czasopisma dla tłumaczy języka niemieckiego

Czy istnieją na rynku czasopisma dla tłumaczy języka niemieckiego? Jakie są najlepsze czasopisma dla niemieckich tłumaczy? Czy oprócz słownika warto zaopatrzyć się w czasopisma i z nich korzystać?

W pracy tłumacza, niezależnie od języka, w którym tłumaczy, bardzo ważne jest zgromadzenie sobie odpowiedniej bazy wiedzy. W dzisiejszych czasach zazwyczaj są to elektroniczne wersje książek, czasopism czy słowników. Warto również mieć dostęp do publikacji branżowych np. prawniczych czy nawet „zwykłych” gazet codziennych.

Ważny jest przecież kontakt z językiem, który zmienia się cały czas. W wydanych kilka lub kilkanaście lat temu książkach czy słownikach, niektóre terminy językowe tam użyte, mogą już w ogóle nie obowiązywać w przestrzeni publicznej. Ważne jest zatem śledzenie takich zmian, a właśnie w czasopismach, dziennikach czy periodykach wydawanych częściej niż książki, znajdują się nam potrzebne informacje. Dla osób zajmujących się przekładem mogą się one okazać bezcenne.

W prasie specjalistycznej można znaleźć nieocenione źródło wiedzy dla tłumaczy. Czytając czasopisma np. popularnonaukowe poznajemy doświadczenia innych ludzi oraz różne punkty widzenia specjalistów różnych dziedzin. Znajdziemy tam również obiektywną ocenę nowości literatury np. dla tłumaczy przysięgłych.

Jakie są najważniejsze czasopisma dla tłumaczy języka niemieckiego?

  • “Lingua Legis” – numer jeden na naszej liście. Czasopismo o ponad dwudziestopięcioletniej historii.

Każdy profesjonalny tłumacz powinien wiedzieć, czym jest „Lingua Legis”. To specjalistyczne czasopismo, powstałe dzięki inicjatywie Polskiego Stowarzyszenia Tłumaczy Przysięgłych i Specjalistycznych TEPiS i adresowane jest przede wszystkim do tłumaczy przysięgłych, sądowych i ekonomicznych. Jest rocznik publikujący recenzowane artykuły naukowe z dziedzin takich jak przekład prawny i specjalistyczny.

Artykuły jakie można tutaj znaleźć, w dużej mierze przygotowywane są zarówno przez teoretyków, jak i praktyków.

Czasopismo jeszcze do niedawna nie było dostępne wersji elektronicznej – można je było jedynie zakupić poprzez jego prenumeratę. Od 2015 r. jest wydawane w trybie otwartego dostępu oraz w formie drukowanej przez Instytut Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego.

  • „Babel” – jako pozycja numer dwa

Jest to czasopismo kwartalnie wydawane przez Międzynarodową Federację Tłumaczy.

Dostępne jest w kilku językach między innymi: w angielskim, francuskim, okazjonalnie także w języku rosyjskim, niemieckim i hiszpańskim.

Można w nim znaleźć wiele ciekawych artykułów z zakresu teorii i praktyki translatorskiej oraz publikacji, dotyczących społecznych i finansowych uwarunkowań związanych z wykonywaniem zawodu tłumacza. 

  • „Meta” – nasz numer trzy

Jest to międzynarodowy kwartalnik opisujący różne aspekty tłumaczeń.

Można tam znaleźć artykuły dotyczące kwestii teoretycznych oraz praktycznych.

W kwartalniku tym, często można również przeczytać o badaniach rynku tłumaczeń pisemnych i ustnych, recenzje pomocnych tłumaczom oprogramowań oraz translatorów elektronicznych.

  • „International Journal for Language and Documentation” – numer cztery

W tym czasopiśmie znajdziemy ciekawe artykuły na temat wszelkiego rodzaju oprogramowań, które wykorzystuje tłumacz języka niemieckiego w swojej pracy. Czasopismo jest dostępne w formie elektronicznej. Zawarte są w nim artykuły artykuły zamieszczane zarówno przez tłumaczy jak i informatyków.

Na polskim rynku niestety wybór czasopism dla tłumaczy języka niemieckiego nie jest powalający. Warto również śledzić zagraniczne rynki wydawnicze lub blogi naszych zachodnich sąsiadów.

Inne czasopisma warte polecenia każdemu tłumaczowi, to:

  • “Między oryginałem a przekładem” – czasopismo wydawane przez Wydawnictwo Księgarnia Akademicka z Krakowa,
  • “Przekładaniec” – czasopismo wydawane co pół roku przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego. Dostępny jest w księgarniach naukowych, można go również zaprenumerować. Artykuły są w j. polskim i angielskim. Podgląd spisu treści dotychczas wydanych numerów można łatwo sprawdzić na stronie internetowej wydawnictwa.
  • “Literatura na Świecie”,
  • “Radar”,
  • “Rocznik Przekładoznawczy”.

Dobry tłumacz języka niemieckiego powinien jak najwięcej czytać. Nie jest wcale powiedziane, że pozycje te musza być konieczne związane z tłumaczeniami dlatego na uwagę powinny również zasługiwać miedzy innymi:

  • niemiecki “Deutsch aktuell” dostępny w wersji online na http://www.deutschaktuell.pl/,
  • “Der Spiegel”,
  • MDÜ – Fachzeitschrift für Dolmetscher und Übersetzer Lebende Sprachen. Zeitschrift für fremde Sprachen in Wissenschaft und Praxis
  • Infoblatt – http://www.adue-nord.de/,
  • TransRelations – http://www.bn.bdue.de/,
  • ATICOM – www.aticom.de/a-verbzeit.htm.

Interesująca może być także lektura gazetki wydawanej raz do roku przez tłumaczy w Komisji Europejskiej pt. „Co brzmi w trzcinie?” którą można przeglądać online pod adresem : http://ec.europa.eu/translation/polish/magazine/pl_magazine_en.htm.

Konkretny wybór odpowiednich czasopism dla tłumacza zwykłego czy przysięgłego języka niemieckiego uzależniony jest od jego specjalizacji ale także jego zainteresowań. Zawsze jednak warto postawić na poradniki, które w sposób zwięzły i przystępny omawiają różnego typu zagadnienia. Można również rozpocząć prenumeratę pism branżowych aby być na bieżąco z nowinkami.

Stworzenie własnej bazy wiedz jest sprawą bardzo indywidualną i każdy początkujący czy doświadczony tłumacz, powinien zrobić to sam. W pracy każdego profesjonalisty i specjalisty, książki to skarbnica słów i terminologii ale też coraz popularniejsze publikacje internetowe powinny brać brane pod uwagę.

Chyba żaden tłumacz języka niemieckiego czy innego języka obcego, nie wyobraża sobie swej pracy bez sprawdzonej literatury fachowej. Dzięki niej doskonali swój warsztat pracy, podnosi umiejętności i pogłębia wiedzę. Trudno być dobrym tłumaczem bez takiego zaplecza.

Jak zrobić menu po angielsku?

Jak przetłumaczyć menu na język angielski? Czy dania, potrawy i ich nazwy należy tłumaczyć dosłownie? Czy restauracja powinna tłumaczyć menu potraw regionalnych na język angielski?

Menu wizytówką restauracji?

Menu jest jedną z najważniejszych rzeczy, na które zwraca uwagę klient w restauracji. Każdy obcokrajowiec przygląda się równie uważnie karcie dań jak i wystrojowi wnętrza. Turyści z prawdziwego zdarzenia wolą spróbować tradycyjnych specjałów staropolskich niż wszędobylskich fast-food, jednak czasami jest to niemożliwe ponieważ menu nie zostało przetłumaczone na język angielski. Pozostaje wtedy wyjaśnianie łamanym angielskim lub na migi tego, co może pojawić się na talerzu.

Jeśli restauracja posiada przetłumaczone menu to często znajduje się w nim mnóstwo niewłaściwych sformułowań, które mogą doprowadzić do łez w wyborze dania.

Trudność w tłumaczeniu potraw kuchni staropolskiej, czy typowych dań polskich, które przecież nie występują w innych krajach jest również ważną kwestią. W większości przypadków zostawia się nazwę dania, jako nazwę własną i opisuje się daną potrawę. Naszych najbardziej znanych pierogów zazwyczaj nie tłumaczy się już jako dumplings a po prostu „Polish Pierogies”. Koniec końców chodzi o to, aby czytając menu wiadomo było co wybrać. Nieumiejętne tłumaczone menu może doprowadzić do niezrozumienia a nawet zniesmaczenia.

Tłumaczenie karty menu na język angielski wymaga językowej biegłości oraz ogromnej wiedzy z zakresu gastronomii. Trzeba bowiem znać nie tylko nazwy potraw, ale także orientować się w tradycji kulinarnej danego regionu czy państwa, z którego pochodzą dania. Wydawać by się mogło, że przetłumaczenie kilku nazw dań to błahostka, jednakże wiele przykładów źle przetłumaczonych dań do dzisiaj krąży po Internecie, skazując właścicieli restauracji na złą sławę.

Większość restauracji w Polsce posiada menu przetłumaczone na jeden lub więcej języków. Tłumaczenia menu na angielski to bardzo częste zlecenie właścicieli restauracji. Zamawiając takie menu wydaje im się, że proces tłumaczenia jednej strony z nazwami potraw powinien teoretycznie zająć tłumaczowi w zasadzie kilka minut. Przecież to bardzo prosty tekst o niewielkiej objętości.

W praktyce, tłumaczenie menu na angielski może okazać się zajęciem bardzo czasochłonnym, w szczególności dla tłumacza, który nie za bardzo się tym interesuje lub nigdy tego nie robił.

Gruszki na wierzbie – czyli jak nie tłumaczyć menu.

Na przykład, w jednej z kart menu przystawkę znaną jako melon miodowy w szynce parmeńskiej przetłumaczono na “honey melon in parmezan”. Po pierwsze – szynka parmeńska to nie to samo co parmezan czyli włoski, najczęściej używany, ser do pizzy a honey melon to odmiana melona. Tylko ten jeden przykład może nam pokazać, że tłumacz zabierający się za tłumaczenie zagranicznych specjałów, musi orientować się w tym, co podaje się na talerzu gościom restauracji.

Początkujący tłumacz języka angielskiego, nie bardzo zaznajomiony z techniką kulinarną, może przetłumaczyć dania dosłownie lub z literówkami. Powstają wtedy takie cuda, jakie nie śniły się najlepszemu szefowi kuchni, na przykład, „boiled pickled hand of pork cutlet”, czyli “gotowana peklowana ręka wieprzowego kotleta”, czy „sparking wine”, czyli „wino iskrzące”.

Tłumaczenie nazw potraw na język angielski jest bardzo specyficzne. Wystarczy chwila nieuwagi i ze śledzia w śmietanie zrobi się „follow with cream” czyli śledzić w śmietanie!

Niektórzy restauratorzy chcąc zaoszczędzić czas i pieniądze, tłumaczą swoje menu za pomocą internetowych tłumaczy takich jak Google Translate.

Nie jest to bynajmniej najlepszy pomysł. Klient otrzymując tak przetłumaczoną kartę dań może popaść w zdziwienie widząc to, co mu się oferuje.

Weźmy za przykład te nieszczęsne śledzie. Klient chcący spróbować różnych rodzajów śledzi, może zobaczyć w karcie „follows in oil”, „follow kashubian” , gdzie  powszechnie wiadomo, że śledź po angielsku to herring.

Ciągle też popularnością w menu cieszy się Dania. Według internetowego tłumacza tłumaczenie na język angielski dania z mięsem, to po prostu „Denmark from meat” co dosłownie oznacza „państwo duńskie z mięsa” albo dania ciepłe tłumaczy jako „Denmark warm”.

Głośno było także o przygodzie pewnego Anglika, gdy w karcie jednej z poznańskich restauracji znalazł… raka szyjki macicy. Danie, którego polska nazwa brzmi „szyjki rakowe” zostało przetłumaczone na język angielski jako „cervical cancer” co dosłownie oznacza raka macicy! Zszokowany obcokrajowiec zrobił zdjęcie menu, które wkrótce trafiło do brytyjskich gazet, które nie wystawiły najlepszej opinii o polskiej gastronomii.

Również polski turysta podróżujący po Węgrach wrzucił na swoje konto społecznościowe zdjęcie karty dań, którą otrzymał w lokalnej restauracji. Dania takie jak „Noga żabojada przyciągnęła, z przemieszanym garnirunkiem” czy „Naleśnik napełnił się czekoladą nowego z drewna kasztanowego z opatrunkiem” do dzisiaj pozostają kwestią nie rozwiązaną z pytaniem „co autor miał na myśli”?

Jak zrobić menu po angielsku, żeby było smaczne?

W dobie wszędobylskiej globalizacji i migracji ludzi wiele nazw potraw rozpowszechniło się na świecie na tyle, że nikt nie tłumaczy już takich wyrazów, jak „pizza”, „kebab” czy „fajitas”, bo pod takimi nazwami są one znane prawie każdemu.

Najczęstszymi błędami goszczącymi w tłumaczeniach na język angielski polskich kart dań są literówki, zatem jeśli nie zlecono tłumaczenia menu profesjonalnemu tłumaczowi języka angielskiego tylko znajomemu, który pracował na budowie w Anglii, to warto przejrzeć słownik i sprawdzić poprawną pisownię danego słowa.

Literówki, masowo występujące na anglojęzycznych kartach dań, to te pojawiające się w najprostszych nazwach np.: cocumber, yogurt, mushroms, cutlet, garlik, sparking water i różne wariacje słów coffee oraz chocolate. Notorycznie też można spotkać polskie słowo mus tłumaczone na język angielski jako “mouse” czyli mysz.

Tłumaczenie menu restauracji na angielski powierz tłumaczowi z doświadczeniem w temacie a nie przypadkowej osobie. Wtedy dostaniesz menu dobrze przetłumaczone czyli…po prostu smaczne!

Dysleksja i wady mowy a praca tłumacza

Czy można zostać tłumaczem mając wady wymowy lub dysleksję? Czy diagnoza przekreśla zostanie tłumaczem? Jak sobie radzić z wadami wymowy i dysleksją w pracy tłumacza?

W pracy tłumacza mowa oraz pismo są podstawowymi narzędziami jego pracy. Od tłumacza wymaga się doskonałej wiedzy merytorycznej oraz umiejętności płynnego posługiwania się mową i pismem. Dlatego wszelkie zaburzenia mowy czy pisania mogą mieć negatywny wpływ na jego pracę.

Co to jest dysleksja?

Dysleksja to schorzenie, o którym mówimy, gdy dziecko ma trudności w nauce pisania i czytania, chociaż jest do tego zdolne intelektualnie. Dziecko myli podobnie wyglądające litery (p, b, d), przestawia głoski, pomija sylaby, czyta początek wyrazu, resztę zgaduje, tempo czytania bardzo wolne. W szerokim pojęciu dysleksja to zespół specyficznych trudności dziecka w nauce i obejmuje: dysleksję, dysgrafię, dysortografię, dyskalkulię.

Termin dysleksji został po raz pierwszy opisany w 1968 roku na Konferencji Neurologów. Dzieci cierpiące na dysleksję nie odróżniają dźwięków ani kształtów, nie widzą również różnicy w zapisywanych cyfrach i literach, przez co w konsekwencji popełniają dużo błędów ortograficznych w jednym zdaniu. Uważa się, że pismo dyslektyków jest brzydkie i niewyraźne.

Dysleksja rozwojowa to trudności w uczeniu pojawiające się już od urodzenia, zazwyczaj związane z rozwojem mowy. Oczywiście problem ten nie oznacza, że dziecko jest mniej inteligentne, czy nieprawidłowo się rozwija. Problem ten występuje nawet u dzieci o prawidłowym rozwoju, które potrafią w testach inteligencji osiągać bardzo wysokie wyniki.

Niektóre objawy jakie można wcześnie zaobserwować u dziecka:

  • trudności w nauczeniu się wierszyka na pamięć,
  • niezdolność do zapamiętania sekwencji wyrazów, np. kolejnych pór roku czy dni tygodnia,
  • brak zdolności w ułożeniu układanki czy klocków według wzoru,
  • przekręcanie wyrazów np. “pasarolka” zamiast „parasolka”,
  • trudności z określeniem stron: lewa, prawa,
  • mylenie przyimków: pod, nad, od, do,
  • niechęć do rysowania, rysunki zawierają mało szczegółów.

Pamiętajmy aby nie diagnozować samemu objawów ale zgłosić się po poradę do specjalistów w poradni psychologiczno-pedagogicznej.

Dysleksja u dorosłych

Nieleczona dysleksja w życiu dorosłym prowadzi do wielu problemów, np. niskiej samooceny, agresji, wycofania się ze społeczeństwa czy zaburzeń w zachowaniu. Świadomi dorośli często próbują ukryć swoją przypadłość, ponieważ zwyczajnie wstydzą się popełnianych błędów. Niestety diagnostyka dysleksji u dorosłych jest bardzo trudna. Chociaż najbardziej korzystne jest wczesne rozpoznanie dysleksji, to nigdy nie jest za późno na pomoc. Specjaliści zwykle dokładnie analizują historię genealogiczną dorosłego pacjenta, aby doszukać się dowodów dysleksji występującej w rodzinie, padają również pytania na temat lat szkolnych.

Objawy dysleksji u dorosłych są bardzo zbliżone do tych występujących u dzieci. Są to:

  • kłopoty w rozwiązywaniu zadań matematycznych,
  • kłopoty z czytaniem (również na głos),
  • trudności w rozumieniu żartów lub tzw. idiomów,
  • problemy w odróżnianiu strony prawej od strony lewej.

Jakie wady wymowy mogą świadczyć o dysleksji?

Wada wymowy to niemożność wymawiania jednego, kilku czy kilkunastu dźwięków. Najczęściej objawia się zniekształceniami, zastępowaniem lub opuszczaniem głosek. Wady wymowy są często przyczyną niepowodzeń szkolnych, mogą doprowadzić do trudności dydaktycznych takich jak: dysleksja, dysgrafia, później dysortografia.

Najczęściej występujące symptomy to:

  • seplenienie,
  • nieprawidłowa realizacja głoski “r” – rotacyzm,
  • nieprawidłowa realizacja poszczególnych głosek,
  • mowa bezdźwięczna,
  • nosowanie,
  • jąkanie.

Czy dysleksja i wady wymowy mogą mieć wpływ na pracę tłumacza? Czy diagnoza przekreśla zostanie tłumaczem?

Dysleksja nie oznacza opóźnienia w rozwoju czy niskiego poziomu inteligencji. Wielu dyslektyków świetnie radzi sobie w dorosłym życiu oraz w zawodach związanych z pisaniem. Odpowiednia i wczesna terapia oraz praca z logopedą i pedagogiem w wieku szkolnym może przynieść naprawdę świetny efekt.

Właściwa diagnoza i konsekwentne realizowanie programu logopedycznego to fundamenty skutecznej terapii zaburzeń mowy u dorosłych, a w konsekwencji – udanych relacji interpersonalnych na polu prywatnym i zawodowym.

Nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie leczenia wad wymowy. Terapia logopedyczna dorosłego niekoniecznie musi trwać dłużej niż u kilkuletniego dziecka. Czas trwania leczenia jest jednak sprawą indywidualną – tu liczy się osiągnięcie celu. Realizacja wytyczonego zamierzenia terapeutycznego, zawsze zależy od determinacji i zaangażowania. Motywacją może okazać się wsparcie ze strony bliskich.

Dzięki szybko zdiagnozowanej dysleksji i wady mowy, tłumacz – dyslektyk, może być świetnym tłumaczem pisemnym. W dzisiejszych czasach nie wymaga się od tłumacza starannego pisma czy poprawnej pisowni, ponieważ większość zleceń pisanych jest na komputerze. Dysgrafia czy dysortografia nie są przeszkodą aby być świetnym tłumaczem pisemnym. Pisanie tekstów na komputerze to w dzisiejszych czasach żaden problem.

Poprawne tłumaczenia tekstów, można tworzyć w edytorze z ustawioną kontrolą poprawności ortograficznej wyrazów. Wielu tłumaczy jest dyslektykami i schorzenie nie przeszkadza im być specjalistami w swej dziedzinie.

Niewątpliwy jest fakt, że dysleksja i wady mowy u tłumacza mają duży wpływ na jego pracę. Nie można jednak zgodzić się z opinią, że dyslektyk nie powinien nim być. Dysleksja oznacza jedynie trudności w czytaniu i pisaniu, a nie brak tych umiejętności. Jedyną przeszkodą na drodze zostania tłumaczem ustnym, mogą być ograniczenia związane z wadami mowy, których nie można całkowicie wyleczyć. Ale to, że nie ma szans na bycie tłumaczem ustnym nie przekreśla drogi kariery w tłumaczeniach pisemnych.

Czy tłumacz – dyslektyk może zostać tłumaczem przysięgłym?

W Ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego, nie istnieje zapis dyskwalifikujący takie osoby z zawodu. Nie tylko dyslektyków ale i wszystkich osób z niedoskonałościami czy innymi niepełnosprawnościami. Każda osoba może przystąpić do egzaminu państwowego i uzyskać kwalifikacje tłumacza przysięgłego.

Oczywiście od powodzenia egzaminu może zależeć stopień niedoskonałości czy niepełnosprawności.

Pamiętajmy, że egzamin na tłumacza przysięgłego to dwie części – ustna oraz pisemna. Podczas części ustnej wymagane są umiejętności tłumaczenia ze słuchu i z tekstu źródłowego. Część pisemna zaś, to odręczne pisanie.

Ministerstwo Sprawiedliwości dopuszcza odstępstwa od reguły egzaminu. Należy wcześniej zgłosić, brak możliwości pisania odręcznego egzaminu z uwagi na chorobę czy niepełnosprawność fizyczną. Kandydat musi ten fakt udowodnić. Wówczas może zostać udzielona zgoda na możliwość pisania egzaminu na komputerze.

Wszelkich informacji szczegółowych udziela Wydział Tłumaczy Przysięgłych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Na chwile obecną takie pozwolenia otrzymują jedynie osoby z niepełnosprawnością fizyczną i chorobami takimi jak np. stwardnienie rozsiane czy osoby po wypadkach.

Warto jednak spróbować i złożyć wniosek do Naczelnika Wydziału Tłumaczy Przysięgłych.

Ułomności czy niepełnosprawności nie czynią nikogo gorszymi a dysleksja to nie wyrok. Można z nią żyć i zupełnie dobrze funkcjonować w branży tłumaczeń.

Obecnie dyslektycy są traktowani na równi z osobami bez niej. Dlatego tak ważna jest również edukacja społeczna i walka z mitami na tematy związane z wszelkimi zaburzeniami, chorobami czy niepełnosprawnościami. Nie oceniajmy ludzi jedynie pod kątem ich niedoskonałości, a po efektach ich pracy.

 

Warto również przeczytać:

Tłumaczenie a prawo autorskie

Czy dialekty angielskie maja wpływ na pracę tłumacza?

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego?

Specyfika tłumaczeń niemieckich

Czy tłumaczenia niemieckie są specyficzne? Czy praca tłumacza języka niemieckiego rożni się od pracy tłumacza innego języka? Jaka jest specyfika tłumaczeń niemieckich? Czy tłumaczenia w języku niemieckim są wyjątkowe?

Czy język niemiecki może być specyficzny?

Kiedy mówimy, że coś jest specyficzne, to mamy na myśli, że coś lub ktoś jest szczególny i ma niepowtarzalny charakter. Czy język niemiecki może taki być? Jeśli tak, to dlaczego?

Skąd pochodzi język niemiecki?

Otóż, język niemiecki (niem. deutsche Sprache, Deutsch) – to język z grupy zachodniej rodziny języków germańskich. W lingwistyce traktuje się go jako grupę kilku języków zachodniogermańskich, które bywają określane jako języki niemieckie; standardowy język niemiecki (Standard Hochdeutsch) oparty jest na Biblii Marcina Lutra, która z kolei opiera się na języku mówionym z Górnej Saksonii i Turyngii.

Język niemiecki to jeden z najpopularniejszych języków w Europie i każdy z nas potrafi powiedzieć w nim przynajmniej parę słów.

Niemiecka gramatyka, alfabet, wyrazy czy nawet niemiecka wymowa nie są takie trudne do nauki, jak wielu uważa. Bowiem na całym świecie około 100 milionów ludzi mówi po niemiecku na poziomie native speakera. Ten fakt sprawia, że język niemiecki jest jednym z najczęściej używanych języków ojczystych w Europie.

Język niemiecki jest specyficzny pod tym względem, że potrafi opisywać rzeczy, dla których nie ma słów w innych językach, ma jedną unikalną literę w alfabecie, precyzyjne i niezawodne zasady oraz trzy rodzaje gramatyczne.

Jak powiedział kiedyś Mark Twain: “W języku niemieckim dziewczyna nie ma płci, ale burak ma.” A czy wiesz, że kiedy rodzimy użytkownik języka niemieckiego mówi danke („dziękuję”), ma na myśli „nie”. A mówiąc bitte („proszę”) komunikuje, że jest ZA. Czy choćby dla tego faktu, nie chciałbyś poznać tego języka?

Język niemiecki potrafi zaskoczyć. Oto kilka innych ciekawostek dotyczących języka niemieckiego:

  • zajmuje jedenaste miejsce na świecie wśród najczęściej używanych języków,
  • wszystkie rzeczowniki pisze się wielką literą,
  • język niemiecki ma jedną specyficzną literę, tzw. “podwójne s”,
  • język niemiecki znany jest z nieskończenie długich słów np. „Grundstücksverkehrsgenehmigungszuständigkeitsübertragungsverordnung” i oznacza “Rozporządzenie w sprawie przekazywania kompetencji w zakresie wydawania zezwoleń na obrót nieruchomościami”.

Jeśli kiedykolwiek miałeś okazję uczyć się tego języka, to już wiesz, że jest to bardzo specyficzny język. Nie wiedzieć jednak dlaczego, język niemiecki wygrywa w rankingu najbardziej nielubianych języków.

Gdzie się dogadasz w języku niemieckim poza Niemcami?

Wbrew pozorom, język niemiecki to nie tylko nasi zachodni sąsiedzi – Niemcy. Język ten jest również uznany za urzędowy w Austrii, Szwajcarii, Liechtensteinie i Luksemburgu. Porozumiesz się nim także na północy Włoch oraz…w afrykańskiej Namibii, gdzie język niemiecki uzyskał status języka narodowego! Ukazuje nam to, jak ogólne rozeznanie i szeroko pojęta wiedza o otaczającym świecie, wpływa na profesjonalne tłumaczenie.

Jaki jest charakter tłumaczeń niemieckich?

Generalnie proces tłumaczenia niemieckich tekstów nie rożni się wiele od tłumaczeń na inne języki obce. Warto jednak pod uwagę wziąć fakt dotyczący mnogości dialektów występujących na terenie Niemiec. W języku niemieckim istnieje aż 35 dialektów. Ważne zatem jest aby tłumacz zdawał sobie z tego sprawę i dobrze przetłumaczył tekst.

Nieważne zatem czy to będą teksty medyczne, dokumenty urzędowe czy tłumaczenia techniczne i specjalistyczne, tłumaczenia pisemne czy ustne, zwykłe czy przysięgłe – cel pozostaje ten sam – wykonać profesjonalne tłumaczenie z języka niemieckiego lub z polskiego na język niemiecki!

Tłumacz języka niemieckiego aby przetłumaczyć tekst, oprócz doskonałej znajomości języka powinien być także ekspertem w innych dziedzinach życia. Dobry tłumacz to obywatel świata! Dobry tłumacz to ktoś, kto kształci swój warsztat cały czas! Co to oznacza? Czy nie wystarczy raz a dobrze nauczyć się języka?

Niestety aby dobrze tłumaczyć, nie wystarczy nauczyć się gramatyki i wykuć na blachę tysiące słówek. Język niemiecki, mimo swojej rosnącej popularności, jest językiem wymagającym ze względu na jego odbiorcę – niemiecka precyzja idzie w parze z oczekiwaniami jakie ma niemiecki klient.

Wydaje się, że tak jak w każdym innym języku, specyfika językowa kształtowana jest przez ludzi, którzy się nim posługują! Ludzie to twórcy kultury, tradycji oraz języka. Nie posiadając wiedzy na temat kraju, z którego pochodzi dany język nie można wykonać wysokiej jakości tłumaczenia.

Ważne jest, aby w miarę szybko tłumacz wybrał sobie w jakich tłumaczeniach będzie się specjalizował. Czy wystarczy mu tłumaczenie do końca życia menu restauracji czy wołałby być specjalistą od tekstów medycznych?

Typy tłumaczeń niemieckich. Jakie możemy wyróżnić?

  • Tłumaczenia niemieckie techniczne – do tłumaczenia tekstów z polskiego na niemiecki, takich jak instrukcje obsługi czy ulotki należy podejść inaczej niż do tłumaczenia tekstów literackich, w których można wykazać się elastycznością czy nawet je w pewnym stopniu “po swojemu” interpretować.
  • Tłumaczenia niemieckie medyczne – również należą do specjalistycznych tłumaczeń danego języka. Przekład dokumentacji medycznej pacjenta czy historii choroby musi być niezwykle uważnie i dokładnie poddany tłumaczeniu.
  • Tłumaczenia niemieckie prawnicze – specyfika tłumaczeń prawniczych również zasługuje na wymienienie w rankingu tłumaczeń specjalistycznych. Wymagają posiadania nie tylko wiedzy językowej ale także wiedzy prawniczej.

Komu zlecić wykonanie profesjonalnego tłumaczenia niemieckiego?

W przypadku specjalistycznych jak i zwykłych tłumaczeń z języka niemieckiego warto zapoznać się z atrakcyjną ofertą biur tłumaczeń.

Przekładu tekstu w biurach tłumaczeń podejmują się wykształceni tłumacze o wieloletnim doświadczeniu, którzy specjalizują się w konkretnych dziedzinach nauki, zatem masz pewność, że Twoje tłumaczenie jest w rękach profesjonalistów.

 

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł to warto zajrzeć również tutaj:

Opieka medyczna w Niemczech 

Narodowe potrawy Austrii – czego musisz skosztować będąc w Wiedniu

 

 

Jak tłumaczyć dokumenty księgowe?

Jak należy tłumaczyć dokumenty księgowe? Czym są dokumenty księgowe? Czy dokumenty księgowe należy tłumaczyć? Czy fakturę lub rozliczenie podatkowe można przetłumaczyć samemu? Czy biura tłumaczeń zajmują się tłumaczeniem dokumentów księgowych?

Jeśli nigdy nie byłeś w sytuacji , kiedy byłeś zmuszony do tłumaczenia dokumentów księgowych a chciałbyś się czegoś dowiedzieć na temat, to dobrze trafiłeś.

 Dokumenty księgowe – czym są?

Do głównych dokumentów księgowych można zaliczyć:

  • sprawozdania finansowe,
  • księgi rachunkowe,
  • faktury,
  • ewidencje podatku VAT,
  • i wiele innych.

 

Zazwyczaj to właśnie sprawozdanie finansowe stanowi najważniejszy dokument w firmach, które prowadzą pełną rachunkowość. To właśnie ono zawiera najważniejsze informacje na temat sytuacji majątkowo-finansowej w danej jednostce.

Oprócz sprawozdania finansowego oraz ksiąg rachunkowych, podstawowymi dokumentami księgowymi są różnego rodzaju ewidencje księgowe oraz podatkowe. Możemy do nich zaliczyć:

  • ewidencje podatku VAT,
  • ewidencje przychodów,
  • ewidencje środków trwałych,
  • ewidencję wartości niematerialnych i prawnych.

Ze względu na dużą ilość i różnorodność dokumentów księgowych dokonuje się ich klasyfikacji.

Najczęściej stosuje się podział ze względu na jednostkę wystawiającą takie dokumenty np.:

  • dokumenty zewnętrzne obce – np. faktura VAT zakupu czy rachunek,
  • dokumenty zewnętrzne własne – np. faktura VAT sprzedaży, protokoły reklamacyjne sprzedaży, rachunek,
  • dowody wewnętrzne – np. raport kasowy, lista płac, wyciąg bankowy.

 

Dokumenty księgowe należy starannie przechowywać w zorganizowanych archiwach. Ich zestawienia powinny zostać ułożone w porządku i kolejności dostosowanej do sposobu prowadzenia ksiąg rachunkowych. Sposób przechowywania powinien zapewniać łatwe odszukanie konkretnego dokumentu.

Należy również zapoznać się z odpowiednimi okresami przechowywania takich dokumentów, które mogą być rożne dla dokumentów.

Okresy przechowywania oblicza się od początku roku następującego po roku obrotowym, którego dane dokumenty księgowe dotyczą. Niektóre dokumenty dotyczące wieloletnich inwestycji, należy przechowywać również po upływie wyznaczonych terminów. W większości przypadków dokumenty księgowe przechowuje się przez okres pięciu lat.

 

Tłumaczenie dokumentów księgowych – co mówią przepisy?

 

Obecnie, w czasach otwartych granic, chętnie podróżujemy, oraz nawiązujemy coraz więcej międzynarodowych kontaktów. Często podejmujemy wspólne interesy z zagranicznymi kontrahentami. Nabywamy towary i usługi od zagranicznych przedsiębiorców, za co otrzymujemy faktury w języku obcym.

To stawia jednak przed nami wyzwania i obowiązki. Z takim kontrahentem musimy przecież w jakiś sposób się porozumieć i rozliczyć. A ponadto, powinniśmy się zastanowić, czy istnieje obowiązek tłumaczenia dokumentów księgowych i komu ewentualnie zlecić przekład umów, faktur itp.

Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów wskazuje, że powinna być ona prowadzona na podstawie prawidłowych i rzetelnych dowodów, w języku polskim i w walucie polskiej, w sposób staranny, czytelny, a także trwały. Czyli dokumenty księgowe powinny być sporządzone w języku polskim, a ich treść musi być pełna i zrozumiała dla przedsiębiorcy.

Wyjątek od reguły stanowi zapis w ordynacji podatkowej i art. 287 § 1 pkt 2, który mówi o tym, że w razie kontroli skarbowej lub podatkowej, na żądanie osoby kontrolującej, należy przedstawić odpowiedni przekład kontrolowanych dokumentów.

 

Czy tłumaczenie dokumentów księgowych jest konieczne?

 

Jak wynika z rozporządzenia, tłumaczenie dokumentów dla polskich celów rozliczeniowych nie jest wymagane i nie grozi też za nieposiadanie takiego tłumaczenia żadna kara.

Gdy osoba odpowiedzialna za prowadzenie księgowości rozumie treść dokumentów, nie musi zlecać ich tłumaczenia profesjonalnym tłumaczom.

Dla naszego własnego komfortu, powinniśmy przygotować tłumaczenie niektórych dokumentów wcześniej, w szczególności gdy nasze interesy prowadzimy z takimi krajami jak Chiny, Japonia czy Rosja. Ze względu na zapis takich dokumentów, lepiej będzie kiedy w posiadaniu będziemy mieć ich tłumaczenia.

 

Komu zlecić tłumaczenie dokumentacji księgowej?

 

Tłumaczenia księgowe i finansowe należą do grupy tłumaczeń specjalistycznych. Dlatego należy zapewnić wiarygodne przetłumaczenie na język polski treści sporządzonej w języku obcym i zlecić je profesjonaliście.

Tłumaczenia specjalistyczne zawsze są wykonywane przez specjalistę z danej dziedziny. Każdy tłumacz – specjalista ma swoją wąską specjalizację i wykonuje tłumaczenia w konkretnym ich obszarze.

Do tłumaczeń specjalistycznych branży finansowo – ekonomicznej można zaliczyć:

  • bilanse roczne, półroczne czy kwartalne,
  • rachunki strat i zysków,
  • opinie biegłych rewidentów,
  • biznes plany,
  • dokumenty podatkowe,
  • analizy SWOT.

 

Język i terminologia używana w księgowości oraz przepisy sporządzania takich dokumentów różnią się w zależności od kraju pochodzenia dokumentu. Tłumaczenia tego typu wymagają wyspecjalizowanych tłumaczy, posiadających wiedzę w tej dziedzinie.

Profesjonalny tłumacz – specjalista, czy to zwykły czy tłumacz przysięgły, doskonale wie o istniejących różnicach i specyficznych wytycznych dotyczących między innymi: formatowania, numerowania czy innych warunków, które musi spełnić określony dokument.

Dodatkowo, taki tłumacz musi posiadać odpowiednie kompetencje w celu rozpoznania jakiego rodzaju dokument będzie tłumaczył aby móc użyć prawidłowego nazewnictwa.

Tłumacz – ekspert powinien na bieżąco śledzić zmiany, jakie zachodzą w przepisach. Przepisy te są niezwykle restrykcyjne, dlatego przekład dokumentów księgowych jakiego podejmuje się tłumacz, musi zostać dopracowany szczegółowo pod względem merytorycznym, w zgodzie z regulacjami prawnymi.

Tłumaczenia dokumentów księgowych najczęściej zlecane są przez firmy i przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą. Na zlecenie tłumaczenia, firmy, raczej wybierają biura tłumaczeń z zewnątrz, które są w stanie zapewnić im wybór specjalistów władających nawet najbardziej egzotycznymi językami świata.

W przypadku konieczności tłumaczenia dokumentów na żądanie organu kontrolującego, niezbędne jest także skorzystanie z usług tłumacza przysięgłego. W biurze tłumaczeń obie opcje są dostępne “od ręki”.

Wymóg tłumaczenia uwierzytelnionego dla dokumentów poddawanych kontroli to wymóg wspomnianej już ordynacji podatkowe, który mówi, że: „ przedsiębiorca w razie kontroli powinien: przedstawić, na żądanie kontrolującego, tłumaczenie na język polski sporządzonej w języku obcym dokumentacji dotyczącej spraw będących przedmiotem kontroli”.

Kontrola dowodów księgowych prowadzona jest przez głównego księgowego lub upoważnione przez niego osoby. Potwierdzeniem przeprowadzenia kontroli jest podpis osoby odpowiedzialnej.

Zadaniem kontroli jest zadbanie o wyczerpujący opis operacji gospodarczej oraz niedopuszczenie do zaksięgowania dokumentu posiadającego wady formalne i rachunkowe.

Niejednokrotnie tłumaczenia takich dokumentów potrzebują także “zwykli obywatele” – osoby fizyczne – np. przy ubieganiu się o kredyt w Polsce, należy przedstawić tłumaczenie przysięgłe wyciągu z konta jako udokumentowanie stałych dochodów w trakcie pracy za granicą.

 

Jakie są koszty tłumaczenia dokumentacji księgowej?

 

Cena tłumaczenia dokumentów uzależniona będzie między innymi od rodzaju takiego tłumaczenia, języka z którego tłumaczony jest dokument oraz terminu, w którym powinno się wykonać tłumaczenie.

Korzystając z usług tłumacza czy biura tłumaczeń, przedsiębiorca ponosi wydatek. Taki wydatek można zaksięgować w kosztach uzyskania przychodu.

Zaliczenie wydatku do kosztów powinno być oczywiście udokumentowane fakturą otrzymaną od tłumacza lub biura, które dokonało przekładu. Rachunek potwierdzający tłumaczenie może również wystawić tłumacz przysięgły, nieprowadzący działalności gospodarczej.

W razie nakazu dostarczenia tłumaczenia dokumentów księgowych na polecenie odpowiedniego organu, ordynacja podatkowa wskazuje, że tłumaczenie przedsiębiorca jest obowiązany wykonać na koszt własny zgodnie z art. 189 § 3.

 

Kiedy i jak tłumaczyć dokumenty księgowe?

 

W zasadzie dokumenty księgowe można przetłumaczyć dopiero wtedy, kiedy zażądają tego urzędnicy. Zazwyczaj ma to miejsce podczas kontroli podatkowej lub skarbowej.

Można również wcześniej, dla świętego spokoju, każdy dokument dla zagranicznego klienta, sporządzić w dwóch językach – zarówno polskim jak i obcym.

Jeżeli zdecydujesz się na wykonanie tłumaczenia sporządzonej w języku obcym dokumentacji lub tłumaczenia księgowe polskich dokumentów na język obcy, to najlepiej to zlecić profesjonaliście. Jeśli tłumaczenie jest Ci potrzebne jedynie do celów własnych i nie musisz go przedstawiać w żadnym urzędzie, to tłumaczenie możesz wykonać osobiście.

 

Jeśli Twój język obcy jest na doskonałym poziomie a rachunkowość to Twój konik, to nie ma do tego przeszkód. Jednakże, w razie powstałych błędów księgowych wskutek złego zinterpretowania tekstu źródłowego, będzie odpowiadał przedsiębiorca czyli Ty sam.

 

Warto dowiedzieć się również:

Biuro tłumaczeń zdradza: dlaczego nie należy zlecać tłumaczenia na ostatnią chwilę?

Tłumaczenie a prawo autorskie