Jak prowadzić freelancer’owy biznes?

Tematem, który często poruszamy, są kopie zapasowe. Dobrze jest wyrobić w sobie nawyk ich tworzenia. W tym artykule podpowiemy kilka skutecznych rozwiązań.

Często mija wiele czasu, zanim uświadomimy sobie, jak ważne jest odzyskanie dokumentów, w przypadku awarii komputera lub innej katastrofy. Ostatnio straciłem sporą część danych, na szczęście miałem jeszcze szansę to naprawić. Myślę, że wszyscy wiemy jakie to uczucie, gdy zauważymy brak ważnych plików. Jakiś czas temu bawiłem się z Linuxem i niechcący usunąłem pliki odpowiedzialne za włączanie Windowsa. Gdybym nie miał bazy programu do faktur, poczty, danych klientów i pliku z zaszyfrowanymi hasłami, musiałbym przerwać pracę na kilka dni. Na szczęście, wcześniej zadbałem o stworzenie ich kopii.

Synchronizacja

Moją pierwszą propozycją jest użycie programu Sugarsync. Zasadniczo, kiedy piszę, każdy dokument jest automatycznie back-upowany na serwerach, jednocześnie mam dostęp do wszystkich wstawionych plików z dowolnego komputera podłączonego do internetu (nieważne, czy komputera PC lub MACa). Mogę to zrobić zdalnie za pośrednictwem mojego profilu na stronie internetowej Sugarsync’a lub przez ściągniętego managera Sugarsynca. Program oferuje również szereg zaawansowanych funkcji, m.in. jedną o nazwie „magiczna aktówka” lub zabezpieczony protokół FTP do przesyłania dużych plików. Nie trzeba się już martwić o bezpieczeństwo danych i back-up w „chmurze”, ponieważ pliki szyfrowane są za pomocą 128-bitowego AES , a więc pozostają równie bezpieczne jak e-mail.

Kopie zapasowe

Uwielbiam Sugarsync, ale nie jest on jedynym rozwiązaniem. Używam również bardziej tradycyjnych metod tworzenia kopii zapasowych – programu Dropbox, który przechowuje moje ważne pliki. Zeszłotygodniowa utrata danych pokazała dokładnie, dlaczego używam programów do przechowywania kopii zapasowych oraz programów synchronizujących. Utrata plików na jednym komputerze wywołała synchronizację i usunięcie ich na pozostałych urządzeniach, więc nie było szans na odzyskanie tego materiału. Dzięki Dropbox, udało mi się wejść na mój profil i zachować dokumenty z poprzednich kopii zapasowych. Mam więc możliwość odzyskania aktualnych oraz starszych wersji dokumentów.

Offline vs Online

Innym sposobem do tworzenia kopii zapasowych jest posiadanie alternatywnego urządzenia, przystosowanego do pracy, gdy główny PC zawiedzie. Kolejna, niezwykle tradycyjna metoda, to tworzenie kopii zapasowych na zewnętrznym dysku twardym. Jest to sposób, który wybiera większość freelancerów. Na tegorocznej konferencji ITI, odbyło się wiele rozmów na temat używania chmury do magazynowania danych, lecz większości ludzi wydaje się, że przechowywanie plików offline jest bardziej bezpieczne. Co byś zrobił, gdyby twój dom został okradziony lub spalony, a jedyne rozwiązanie znajdowałoby się w środku? Magazynowanie offline nie jest wcale bezpieczniejsze, niż używanie szyfrowanych serwisów do chomikowania ważnych plików w zdalnej lokacji.

Nie ograniczaj się do jednej metody

Możliwości są nieograniczone. Najprawdopodobniej nie spotkają Cię wszystkie katastrofy na raz, lecz duża ostrożność i przezorność, to  dobre cechy, szczególnie gdy pracuje się jako freelancer.Dobrze jest mieć więcej niż jedno awaryjne rozwiązanie chroniące przed utratą danych.

Migracja między komputerami

Dane w chmurze są bezcenne, gdy pracujesz na dwóch komputerach, bo pozwala to na rozpoczęcie pracy bez żadnych dodatkowych zabiegów. Ostatnio kupiłem nowego laptopa i pierwszą rzeczą jaką zrobiłem, było zalogowanie się do Dropboxa. Po kilku minutach, miałem na dysku wszystkie dane. Wystarczyło ściągnąć odpowiednie programy, by rozpocząć pracę na swoich plikach.

Jak zapewnić sobie równowagę?

Długie i nieregularne godziny pracy wydają się normą wśród freelancerów, ale nie musi tak być. Wielu świetnych tłumaczy wcale nie funkcjonuje w ten sposób. Nauczyli się efektywnie zarządzać swoim czasem tak, że mogą go poświęcić na przyjemniejsze rzeczy. W rezultacie cieszą się swoją pracą i wiedzą jak ważny jest czas, który ofiarują sobie i swoim rodzinom. Zachowują odpowiedni dystans między życiem zawodowym i prywatnym, dzięki czemu dobrze wykonują swoje obowiązki i jeszcze mają chwilę na relaks.

Oto kilka wskazówek i praktycznych kroków w celu osiągnięcia równowagi między pracą a resztą życia.

Śledź swój czas

Zanim opracujesz i przyswoisz strategię zarządzania czasem, musisz się dowiedzieć na co, tak naprawdę, go marnujesz. To wymaga pewnego wysiłku, ale w rezultacie przyniesie Ci lepszą wydajność działania. Stwórz arkusz śledzący wykorzystywany przez Ciebie czas i poświęć chwilkę codziennie przez miesiąc na dokładne notowanie tego, co robisz.

Zainstalowałem program o nazwie RescueTime, który automatycznie śledzi wszystkie zadania, jakie wykonuję podczas używania komputera. Nie tylko adnotuje, jakich programów używam, ale również sugeruje, które z nich mogą być potencjalnymi „rozpraszaczami” (na przykład Facebook). Można zmienić te ustawienia i dostosować do własnych potrzeb. Dla mnie to najprostszy sposób na śledzenie własnego czasu.

Zrób listę

Na początku każdego dnia, zrób listę wszystkiego, co masz wykonać. Ustaw priorytety na najważniejsze z tych działań. Oszacuj, ile będą Ci zajmować. Pozwoli to na utrzymanie rozsądnego tempa pracy i upewnienie się, że plan jest odpowiednio zbilansowany, nie poświęcając zbyt dużej uwagi jednemu z zadań. Po zakończeniu każdego z działań, odhacz je z listy. Kiedy zrobisz tak z wszystkimi — pogratuluj sobie, właśnie wykonałeś krok w stronę postępu.

Organizuj

Żeby osiągnąć maksymalną wydajność, trzeba być zorganizowanym i utrzymywać tę dyscyplinę przez cały tydzień. Miej zorganizowane biuro. Dzięki temu, nie będziesz tracił czasu na szukanie potrzebnych Ci rzeczy. Odizoluj biuro od tego, co Cię rozprasza. Utrzymuj w ładzie swoje finanse. Pozwoli Ci to na szybkie określenie, który klient jeszcze Ci nie zapłacił. Stwórz grafik, a minuty przestaną Ci bezwiednie umykać.

Polecam poświęcić 15-20 minut na codzienne zorganizowanie biurka przed rozpoczęciem pracy. Zaktualizuj pliki klienta, napisz listę zadań na następny dzień roboczy. Zawsze na koniec dnia uprzątnij swoje biurko, a następnego ranka, nic nie Cię nie przytłoczy.

Wyznacz terminy bieżących zadań

Większość naszych projektów ma wyznaczony konkretny termin oddania. Co z działalnością marketingową i kontynuacją edukacji? Ustaw wstępne terminy również dla tych zadań, w przeciwnym wypadku, nigdy ich nie ukończysz. Jeśli coś nie istnieje w moim kalendarzu, to znaczy, że nie istnieje w ogóle. Uwzględnij w harmonogramie czas dla wszystkich krótko, średnio i długoterminowych projektów, które chcesz zakończyć w tym roku. Na przykład codziennie zaplanuj jedno zadanie z marketingu i zrób to od razu po kontrolnym sprawdzeniu skrzynki e-mail. Nie pozwól sobie na obiad lub trening, jeśli nie skończysz tego zadania.

Skup się na jednej rzeczy na raz

Jeśli pracujesz w domu, zawsze znajdzie się mnóstwo rzeczy, które będą Cię rozpraszać. Wielozadaniowość wcale nie jest skuteczna. Spróbuj koncentrować się tylko na jednym działaniu w danej chwili.

Miej przy sobie notatnik, jeśli najdzie Cię jakaś myśl lub pomysł podczas pracy, będziesz mógł je zanotować i wrócić do nich później. Wyłącz e-mail i media społecznościowe, a skup się tylko na jednej rzeczy- pracy. Ustaw sobie czas, przez który będziesz bez przerwy pracował, na przykład 20-30 minut, a gdy zadzwoni timer, zrób sobie przerwę. Podczas przerwy zrób coś innego niż praca. Dobry odpoczynek trwa średnio od 10 do 15 minut.

Ustaw czas zakończenia pracy

Możesz wierzyć lub nie, ale określony czas zakończenia pracy sprawi, że będziesz pracował wydajniej. Dla freelancerów zawsze istnieje pokusa, aby pracować do późnej nocy, jednak taka długa praca jest nieefektywna. Jeśli nie ustawisz sobie godziny zakończenia pracy, będziesz o wiele mniej wydajny.

Oczywiście, praca do późna często jest nieunikniona, ale jeśli wiesz, że niedługo będziesz musiał przerwać pracę i ze świadomością czekających na Ciebie przyjemności- zmobilizujesz się i do końca będziesz wydajny. Wymuszaj na sobie trzymanie się harmonogramu i wydajnie pracuj nad każdym zadaniem z Twojej listy. Potem, jeśli skończysz wszystkie ustalone działania – wyłącz komputer, wycisz komórkę i nagródź się po ciężkim dniu.

Wyznacz cele i planuj, jak je osiągnąć

Jeśli wyznaczysz sobie cel, łatwiej będzie Ci go osiągnąć. Na każdy dzień ustaw sobie pomniejsze cele. Dzięki temu, pozostaniesz skupiony i wydajny. To samo odnosi się do planowania. Jeśli zaplanujesz swój czas, mniej prawdopodobne będzie, że go zmarnujesz. Możesz zaplanować cały roboczy tydzień lub robić to po kolei, dzień za dniem.

Usługi zewnętrzne

Kiedy osiągniesz już stały dochód, będziesz mógł skupiać się na rzeczach, które lubisz i w których jesteś dobry. Postaraj się wtedy odsuwać od siebie inne zadania, w jakich nie czujesz się dobrze i nie wykonujesz ich wydajnie. Zlecaj te zadania innym. Na przykład, zatrudnij księgową, żeby prowadziła całą Twoją rachunkowość. Nie lubię księgowości, zajmuje mi dużo czasu i mam wrażenie, że mogłem ten czas wykorzystać lepiej, na przykład na tłumaczenie tekstów i zarabianie pieniędzy. Dlatego wynająłem księgową. Nie lubię sprzątać domu i pozbyłem się tego obowiązku, dzięki temu mam więcej czasu dla rodziny i na robienie rzeczy, które lubię. Będziesz bardziej wydajny i mam nadzieję, że zarobisz więcej, jeśli skupisz się na tym, co umiesz robić i rób to najczęściej.

Nie przemęczaj się

Wielu freelancerów pracuje przez długie godziny głównie dlatego, że mają własną działalność i starają się rozwijać ją jak najlepiej. Wszyscy mamy potrzebę zachowania równowagi pomiędzy pracą i resztą życia, a zaniedbywanie tej harmonii może mieć katastrofalne skutki dla zdrowia, dobrego samopoczucia, rodziny, wydajności i produktywności. Gdy Twój harmonogram zawiera zarówno zadania związane z pracą, jak i czas dla rodziny i odpoczynku, będziesz pracował z lżejszym sercem i większym skupieniem.

Znajdź sposób na odreagowanie stresu

Praca freelancera może być bardzo stresująca. Mamy wiele terminów, które nas gonią i często pracujemy z trudnymi klientami. Spotykamy się z problemami. Stresu nie da się uniknąć, ale możemy zacząć sobie z nim radzić. Polecam znaleźć aktywność, która pomoże zredukować stres i pozwoli na chwilę relaksu. Niektórych odprężają ćwiczenia fizyczne, innych muzyka, sztuka, znajomi lub po prostu spacer. Działania te powinny być przede wszystkim przyjemne i nie przysłaniać Ci perspektywy dalszej pracy.

Istnieje przekonanie, że powinniśmy robić to lub tamto, więcej i dłużej pracować na projektem oraz gromadzić pieniądze, ponieważ jeśli nie my, to ktoś inny zrobi to za nas. Ustaw sobie uzasadnione oczekiwania związane z Twoimi własnymi wartościami i nie porównuj ich z innymi ludźmi. Pozwól swojemu freelancerskiemu biznesowi tłumaczeniowemu na zachowanie zdrowych, pozytywnych granic i stosuj się do nich w praktyce. Zaowocuje to zwiększeniem skuteczności zarządzania czasem. Z realistyczniej zaplanowanym harmonogramem pracy, będziesz mógł poprawić skupienie i zachować więcej energii na wydajniejsze wykonywanie zadań. Nie wspomnę, że w końcu zaczniesz się cieszyć swoją pracą i biznesem, który prowadzisz.

Jak szukać bezpośrednich klientów?

Jak znaleźć klientów bezpośrednich? To bardzo częste pytanie. Myślę, że nie ma tłumacza, który by się nad tym nie zastanawiał. Na początku swojej kariery sam często o tym myślałem. Zajęło mi to parę lat, chociaż do tej pory nie wiem, czy moje rozwiązanie jest słuszne, ale jestem gotowy podzielić się nim z innymi tłumaczami i mam nadzieję, że okaże się pomocne.

Praca dla agencji i na własny rachunek

Na początku kariery, tłumacze, którzy szukają pracy, nie mają odpowiedniego doświadczenia, żeby aplikować do dużych firm, więc kierują swoje kroki do agencji tłumaczeniowych. Jest to dobry punkt wyjściowy, jednak głównym celem jest stworzenie własnego biznesu z naszą listą klientów. Współpraca z agencjami jest dobrą okazją do zdobycia doświadczenia i zrozumienia potrzeb firm, które wynajmują tłumaczy. Jak przejdziesz już na swój rachunek, znajdź inne firmy i zaoferuj im swoje usługi. Warto w tym miejscu zauważyć, że nie wolno podkradać klientów agencji, dla której pracowałeś. Jest to chronione odpowiednimi umowami.

Możesz również pracować zarówno dla agencji, jak i prowadzić własny biznes. Szukając klientów, skorzystaj z internetu. Przedtem jednak należy zadać sobie pytanie: „kto może potrzebować moich usług?”. Odpowiedź nie jest skomplikowana. Są to bowiem firmy międzynarodowe, trudniące się w sprowadzaniu i importowaniu towarów, firmy z siedzibą za granicą, oddziały lub filie zagranicznych spółek, prawnicy, notariusze itp.

Po wielu odmowach tłumacze często są rozczarowani i bliscy rezygnacji. Inni nawet nie próbują kontaktować się z większymi firmami, ponieważ uważają, że mają one na tyle duży kapitał, że stać ich na zatrudnienie profesjonalnej agencji, więc po co wysyłać własną ofertę? Też tak myślałem do momentu aż odkryłem, że nawet firmy z własnymi tłumaczami potrzebują innych tłumaczy. Jeśli znajdziesz się w ich bazie danych, jest duża możliwość, że zostaniesz przyjęty. Kiedy? Kiedy będą mieli masę pracy i ich tłumacze nie będą się z nią wyrabiać albo podczas przygotowywania prezentacji, konferencji, kampanii marketingowej lub przetargu.

Internet

Innym sposobem znalezienia klientów jest zamieszczanie ogłoszeń w internecie lub poprzez swoją stronę. Potraktuj ją jako inwestycję, która z pewnością się zwróci. Firmy i klienci indywidualni często przeszukują internet, więc jeśli znajdzie się tam Twoja oferta, to zostaniesz zauważony. Ponadto możesz zamówić baner na takim portalu i zapłacić za ich usługę. Jeśli to zrobisz, to link do Twojej strony będzie znajdował się w widocznym miejscu.

Rekomendacje

Ostatnim i najlepszym sposobem na bezpośrednie znalezienie klientów jest świadczenie usług na najwyższym poziomie. Jeśli dobrze wykonałeś swoją wcześniejszą pracę, to zadowolony klient będzie żywą reklamą Twojej działalności. Zarekomenduje Twoją usługę swoim partnerom biznesowym lub znajomym, którzy polecą Cię dalej. Okazuje się, że bez względu na okoliczności, tłumacz musi działać jak profesjonalista. Nawet jeśli nie lubisz klienta lub Twoje wynagrodzenie nie spełnia oczekiwań, nie obniżaj jakości swoich usług. Jesteś profesjonalistą i działaj jak profesjonalista, bez względu na okoliczności. Gdy Ci się uda, Twoje imię automatycznie będzie się kojarzyć z fachowymi usługami. To najlepsza reklama!

Marketing

Każdy słyszał o czterech podstawowych elementach biznesu- produkt, cena, miejsce i promocja. W tym przypadku produktem jest tłumaczenie, dlatego trzeba sprzedać swój produkt. Cena jest innym ważnym elementem, ale myślę, że wszyscy wiedzą jak sobie z tym poradzić. Zawsze staraj się dostosować cenę swoich usług, jednak jeśli sprzedasz je zbyt tanio, niektórzy mogą pomyśleć, że jest świadectwem kiepskiej pracy.

Bardzo często cena odzwierciedla jakość Twoich usług, więc trzymaj swoje standardy, jednak gdy sytuacja tego wymaga- bądź elastyczny.

Miejsce w tym przypadku ma podwójne znaczenie. Pierwsze prowadzi do klienta, natomiast drugie odnosi się do Twojego obrazu w oczach klienta, czyli opinii na Twój temat na początku współpracy i po jej zakończeniu. Promocję można wykonać na wiele sposobów. Jak wspomniałem, internet jest świetnym miejscem na zareklamowanie swoich usług, należy jednak pamiętać, że tłumacz musi promować swoją pracę inaczej niż ktoś, kto sprzedaje produkty.

Na przykład, sprzedawca będzie reklamował asortyment przez aukcje lub sklepy internetowe. Tłumacz musi korzystać ze wspomnianych technik, żeby wypromować swoje usługi i stworzyć wrażenie profesjonalisty. Produkt może być prezentowany przez zdjęcia, podczas gdy naszych usług nie pokażemy w ten sposób. Profesjonalizm i zorientowanie na klienta dodadzą jakości świadczonej pracy.

Różnica między Tobą i innym tłumaczem polega na jakości usług.

Czy warto mieć biznesplan?

Jeśli dopiero zaczynasz lub od jakiegoś czasu prowadzisz biznes tłumaczeniowy, możesz odnieść korzyści, tworząc swój biznesplan. Informacje na ten temat pozyskasz w Internecie, jednak najczęściej są one skierowane do przedsiębiorstw tłumaczeniowych, a ich plan różni się od biznesplanu pojedynczego freelancera.

Jak stworzyć dobry biznesplan?

Standardowy biznesplan składa się z niezliczonych ilości wykresów, grafik, tabel i skierowany jest do potencjalnych zewnętrznych inwestorów. Twój plan powinien posiadać wartość praktyczną, która będzie zrozumiała zwłaszcza dla Ciebie.Musisz uzyskać czystszy obraz jak postępować i czego dokładnie oczekujesz.

Nie daj się omamić misją sformułowania idealnych kluczy do sukcesu. Nie marnuj czasu tłumacząc sobie, że „w dzisiejszym, coraz bardziej zglobalizowanym świecie, firmy zdają sobie sprawę, że międzynarodowe eksponowanie jest niezbędne”. Stwórz przydatny dokument, który w znaczący sposób Ci pomoże.

Nie polecam wymyślać dokładnych prognoz finansowych na najbliższe pięć lat. Zacznij od przybliżonego oszacowania, jakiego zarobku w niedalekiej przyszłości powinieneś oczekiwać, wykorzystując swoją aktualną wiedzę i zdolności. Następnie przejrzyj swój biznesplan kilka razy do roku i jeśli jest to niezbędne, dokonaj jego aktualizacji.

Poniżej znajduje się lista tematów, które Twój biznesplan powinien zawierać. Zastanów się dobrze nad odpowiedziami do poniższych pytań, ale nie spędź nad tym wieczności, ponieważ i tak w przyszłości będziesz je aktualizował.

Usługi

Jakie usługi będziesz oferował? Czy tylko tłumaczenia? Co z korektą i edycją tekstów, lokalizacją i transkreacją?

Niektórzy tłumacze zapewniają również takie usługi jak publikowanie zza biurka (DTP), pozycjonowanie, copywriting i inne powiązane tematy.

Jakie są Twoje źródłowe i docelowe języki? W jakich obszarach się specjalizujesz? Preferujesz zająć się rynkową niszą czy wejść w większy, bardziej zatłoczony segment rynku?

Rynek docelowy

Będziesz pracował z bezpośrednimi klientami, z biurami tłumaczeniowymi, czy może dla jednego i drugiego?

W przypadku klientów bezpośrednich- planujesz pracować tylko z korporacjami, czy również wyrażasz chęć współpracy z osobami prywatnymi?

Gdzie znajduje się Twój klient? Ograniczysz się do pracy w swoim miejscu zamieszkania, żeby móc spotkać się z klientem? Może nastawisz się na pracą międzynarodową z państwami o ustabilizowanej gospodarce i będziesz polegał tylko na systemie prawnym danego kraju? Albo przyjmiesz pracę z dowolnego miejsca na świecie tak długo aż poczujesz, że ewentualne korzyści przewyższają ryzyko takiego działania?

Przewaga konkurencyjna

Rusz na swój docelowy rynek z czymś konkretnym i naprawdę wartościowym. Kiedy klient ma do wyboru całą paletę tłumaczy, z których każdy twierdzi, że jest najlepszy, dlaczego miałby wybrać akurat Twoją ofertę? Czym wyróżniasz się spośród tego tłumu?

Postaw na zalety, które nie są zbyt proste do przebicia. Bycie najtańszym tłumaczem wcale nie jest dobrym pomysłem. W takim przypadku będziesz zdobywał klientów tak długo, aż ktoś nie zaoferuje niższej ceny. Dla przykładu bycie dostępnym 24/7 wydaje się lepszym założeniem. Stworzenie z siebie rozpoznawalnego autorytetu w branży, która stanowi Twój docelowy rynek, jest czymś ciężkim do osiągnięcia.

Marketing

Termin „marketing” jest tu używany w szerszym kontekście i zawiera wszystkiego to, co pomoże Ci sprzedać swoje usługi.

Będziesz polegał głównie na reklamie ustnej? Kampani e-mail’owej? Może na tradycyjnych technikach, takich jak ogłoszenia w czasopismach, które czyta wielu spośród Twoich potencjalnych klientów? Stworzysz własną stronę internetową? Użyjesz mediów społecznościowych? Będziesz uczęszczał na imprezy, na których prawdopodobnie spotkasz ludzi zainteresowanymi Twoimi usługami? Może wykupisz reklamę online? Zakres możliwości jest ogromny, więc wybierz takie, które sprawdzą się w Twoim przypadku.

Ceny

Ile chcesz zarobić? Postawisz na standardową, sztywną stawkę czy będziesz ją modyfikował w zależności od klienta i projektu? Będziesz pobierał dodatkowe opłaty, a może zaoferujesz zniżki? Chcesz otrzymywać minimalne wynagrodzenie?

Przy podejmowaniu decyzji, nie kieruj się ślepo kalkulatorami stawek, chyba że zmonopolizujesz rynek czymś niezwykle istotnym dla klientów. Nie możesz ustalić kwoty, przez dzielenie jej między tym ile chcesz zarobić, a ilością pracy, jaką musisz włożyć w zlecenie.

Spójrz jak robi to konkurencja. Delikatnie oszacuj cenę na swoim rynku docelowym, biorąc pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które mogą mieć wpływ na stawkę ostateczną. Kiedy w przyszłości zdecydujesz zmienić swoje wynagrodzenie, w rezultacie niskiego popytu, nie modyfikuj go drastycznie. Lepiej robić to małymi kroczkami.

Plan finansowy

Po pierwsze, oszacuj wydatki i koszty. Jaki masz kapitał i jak wiele chcesz zainwestować?

W rzeczywistości, jeśli jesteś już w miarę wykwalifikowanym tłumaczem i posiadasz własny komputer podłączony do internetu, powinieneś być w stanie rozpocząć pracę bez dodatkowego inwestowania. Kiedy zaczniesz zarabiać, możesz zainwestować część pieniędzy na rozwój biznesu.

Niezależnie od tego czy aktualnie posiadasz jakiś kapitał, czy zamierzasz zająć się inwestycjami finansowymi później, zdecyduj, na co przeznaczysz te pieniądze. Profesjonalne oprogramowanie? Udział w wydarzeniach branżowych?

Fachowo zaprojektowana strona internetowa? Ponownie, masz wiele opcji do wyboru.

Teraz coś o zyskach. Biorąc pod uwagę swoją aktualną wiedzę, zastanów się, jakiego zysku powinieneś oczekiwać przez najbliższe dwanaście miesięcy?

Po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania, skończysz swój biznesplan z dobrym rezultatem.

Pomoże Ci to w zwiększeniu wydajności i optymalizacji wysiłków. Nie wkładaj go do ciemnej szuflady.

Używaj swojego biznesplanu, na bieżąco przeglądaj i nanoś poprawki.

Powodzenia!

Najpopularniejsze sposoby na zdobycie klientów indywidualnych

Dzisiejszy świat potrzebuje międzyludzkiej komunikacji. Tłumacze spoglądają na to z ponadprzeciętnym optymizmem. Nieważne, czy Twoim partnerem biznesowym są agencje, czy prywatni klienci, branża tłumaczeniowa wydaje się jedną z lepszych. Jeśli jesteś freelancerem, to z pewnością oczekujesz rozwoju Twojego biznesu. Zdobywanie klientów bezpośrednich jest jedną z opcji, która Ci w tym pomoże.

Ze względu na uczciwość wspomnę, że artykuł został zainspirowany pewną forumową dyskusją. Zdecydowałem się na przekształcenie jej w formę artykułu. Oto kilka wskazówek, które mogą Ci pomóc uzyskać klientów bezpośrednich.

 Nawiąż kontakt z ludźmi z Twojej branży docelowej

Możesz być dobry w danej dziedzinie, ale powinieneś dać o tym znać odpowiednim ludziom. Wybierz się na konferencje i targi, w których biorą udział ludzie z Twojej branży – niech Cię zauważą. Pozwoli Ci to również na zapoznanie się z najnowszymi osiągnięciami z zakresu Twojej tematyki. Dzięki uczęszczaniu na różnego rodzaju wydarzenia, będziesz miał okazję ulepszyć swój biznes i jednocześnie zdobyć nowe, przydatne kontakty.

 Oprzyj się pokusie bycia ekspertem w każdej z dziedzin

Kiedy zacząłem pracować jako tłumacz myślałem, że ludzie będą oczekiwać ode mnie zdolności do tłumaczenia wszystkiego i o każdej porze (niektórzy nadal tego oczekują). Jeśli jesteś dobry w tłumaczeniach medycznych, skąd pewność, że równie dobrze poradzisz sobie z tekstami technicznymi? Przyjmując wszystkie zlecenia, szybko się przekonasz, że nie będziesz mógł im sprostać na wymaganym przez klienta poziomie. Lepszym wyjściem jest zdobycie odpowiedniej wiedzy z zakresu kilku dziedzin, aż staniesz się ekspertem.

 Umieszczaj swoje ogłoszenia w specjalistycznych czasopismach branżowych

Dowiedz się, jakie czasopisma czytają eksperci z różnych branż i szarpnij się na umieszczenie w nich swojej reklamy. Inwestycja będzie tego warta i szybko się zwróci. Klienci nie ominą Twojego ogłoszenia i jeśli będą potrzebować tego rodzaju usług, z pewnością rozważą Twoją propozycję.

 Użyj Google Adsense i Adwords

Nie są one tak ukierunkowane, jak umieszczanie reklam w czasopismach. Jeśli nie jesteś z nimi zaznajomiony, poszukaj instrukcji ich użytkowania, lub skonsultuj się z firmą, która pomaga w ustawianiu kampanii.

 Udaj się na kurs lub seminarium dotyczące Twojej dziedziny

Jeśli zdecydowałeś się na konkretną specjalizację, ciężko będzie Ci znaleźć pracę bez odpowiedniego doświadczenia. Dodatkowo możesz rozszerzyć swoje kompetencje profesjonalnymi certyfikatami, które uzyskasz po odbyciu kursu lub seminarium. Na przykład, jeśli zastanawiasz się nad branżą motoryzacyjną, dobrym pomysłem jest odbycie wstępnego kursu mechaniki, pozwalającego na lepsze zaznajomienie się z terminologią i zasadą działania niektórych mechanizmów. Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby ukończenie wyspecjalizowanego kursu lub seminarium tłumaczeniowego z konkretnej dziedziny i specjalizacji.

 Uczęszczaj na wykłady, warsztaty i publikuj artykuły w celu stworzenia lepszej reputacji w środowisku

Masz dostęp do jakiejś społeczności tłumaczy? Zaangażuj się w to środowisko, bądź aktywny, oferuj pisanie dla nich publikacji lub wykładów. Jeśli zaangażujesz się w taki wolontariat sprawisz, że powoli Twoja reputacja będzie na tym zyskiwać, a Ty będziesz bardziej interesujący dla klientów.

 Bądź zauważalny. Stwórz markę ze swojego biznesu 

Jak już wspomniałem, dobrze jest być dostrzeżonym. Klienci bezpośredni muszą o Tobie usłyszeć, szczególnie dzisiaj, kiedy zleceniodawcy coraz częściej przeglądają profile na portalach społecznościowych swoich potencjalnych pracowników. Powinieneś jednak być w stanie zrobić coś więcej, niż tylko założyć konto na Facebooku lub Instagramie. Wykreowanie własnej strony internetowej jest koniecznością. Nie musisz pisać bloga, jednak utrzymywanie strony, pozwala lepiej Cię znaleźć i zapamiętać w sieci.

Działa to niemal jak fizyczny adres. Strona jest domem Twojego biznesu i musi wywrzeć odpowiednie wrażenie na odwiedzających. Miej na uwadze wartość merytoryczną strony (ma być przejrzysta oraz informacyjna), a jej wygląd powinien przyciągać i wyglądać atrakcyjnie. Możesz urozmaicić swoją markę np. blogiem- stworzenie społeczności wokół swojego nazwiska i biznesu jest bezcenne. Łapanie wszystkich pomysłów dotyczących argumentów, idei i kwestii estetycznych jest kluczem do zbudowania dobrej marki.

 Bądź społeczny: społeczny i profesjonalny networking

Daj potencjalnemu klientowi szansę na interakcję z Tobą i odwrotnie. Coraz więcej osób sądzi, że posiadanie konta na Facebooku i ewentualnie Twitterze jest rzeczą konieczną do rozwoju każdego biznesu. Istnieją jednak intratniejsze portale, gdzie kontakt z klientem jest o wiele łatwiejszy niż np. na Facebooku. Zrzeszają one tysiące członków z wielu różnych grup językowych i branż, z którymi możesz rozmawiać, a nawet się od nich uczyć. Niektóre z nich powołane są specjalnie do zarządzania ofertami pracy. Co należy zrobić? Załóż konto wszędzie, gdzie się da i pilnuj, żeby było aktualne.

 Spraw, żeby aktualni klienci rekomendowali Twoje usługi

Prawdopodobnie zyskałeś już klientów zadowolonych z Twoich usług, którzy mogą Cię polecić. Nie polegaj jednak na ich dobrej woli i pamięci. Przypomnij im, że naprawdę docenisz ich wsparcie. Daj im parę wizytówek i zapytaj czy polecą Twoją pracę. Upewnij się jednak, że poziom relacji z klientami pozwoli Ci na taki krok. Jeśli będziesz zbyt nachalny, powstanie ryzyko zepsucia waszych relacji.

 Przeczytaj przynajmniej jedną książkę o komunikacji biznesowej i negocjacji w biznesie

Jako tłumacz freelancer, spędzasz większość czasu przed komputerem, ale jeśli chcesz się z tego wyrwać i spotkać ludzi, z którymi zamierzasz nawiązać współpracę, powinieneś zadbać o dobre pierwsze wrażenie. Na rynku pełno jest ciekawych książek, które nauczą Cię jak skutecznie odbywać biznesowe spotkania i negocjacje. Przeczytaj którąś z nich i sprawdź swoją wiedzę w warunkach polowych.

 Mieszkanie w wielkim mieście jest Twoim asem w rękawie

Im większe miasto, tym większe możliwości kontaktu z różnego rodzaju branżami i szanse pozyskania zagranicznego inwestora, który jest zainteresowany skorzystaniem z lokalnych produktów i usług. Koniecznie dowiedz się, kim oni są. Skorzystaj z plusów mieszkania w dużym mieście, a z pewnością Ci się to opłaci.

Oto niektóre ze sposobów, jakie pozwolą Ci rozwinąć biznes, dzięki zdobyciu większej ilości klientów bezpośrednich. Jeśli dostarczysz im odpowiednie produkty i usługi, Twój biznes tylko na tym skorzysta. Świetnie by było, gdybyś znalazł też inne sposoby pozyskiwania klientów.

Trendy w Internecie, których nie możesz przegapić

Jeśli jesteś przedsiębiorcą i sprzedajesz przez internet, powinieneś zwrócić uwagę na rozwijające się rynki. W tym aspekcie warto przybliżyć usługę tłumaczeń, która pozwala na pozyskanie klientów także z innych państw.

Rynek w krajach rozwiniętych osiągnął szczególny punkt – popyt jest mniejszy od podaży, dlatego firmy muszą ze sobą intensywnie konkurować. Promocja w polskim internecie jest wyjątkowo trudna i droga, a do tego nie gwarantuje szybkiego osiągnięcia sukcesu – rynek został nasycony.

Z tego powodu duże firmy myślą o takich kierunkach, jak Chiny, Indie czy Brazylia lub kraje Ameryki Południowej. Tam ludzie dopiero zaczynają się „dorabiać” i mają coraz większe potrzeby. To dlatego, Samsung czy LG tworzą nowe modele smartfonów w pierwszej kolejności dostosowane do oczekiwań mieszkańców tych krajów. Do Polski trafiają one na końcu.

Najlepszym sposobem na dotarcie do tych odbiorców, jest skorzystanie z profesjonalnych tłumaczeń.

Oto 7 najważniejszych trendów, których poznanie pomoże Ci w rozwinięciu swojej firmy:

1.  Rynki rozwijające się to przyszłość światowego handlu.

W 2012 roku, z internetu korzystało aż 2,4 miliarda ludzi na całym świecie. Wzrost jest coraz mniejszy i wyniósł 8 procent, w stosunku do poprzedniego roku. Większość osób, które dopiero zaczęły swoją przygodę z internetem, pochodzi z krajów rozwijających się. Jeśli szukasz wzrostu w swojej firmie, warto się na nich skupić.

2. Poznaj listę krajów, w których wzrost ilości osób korzystających z sieci jest największy.

Możesz się zdziwić:

• Chiny
• Indie
• Indonezja
• Iran
• Rosja
• Nigeria
• Filipiny
• Brazylia
• Meksyk
• USA
• Argentyna
• Egipt
• Kolumbia
• Turcja
• Wietnam

Największy wzrost zaobserwowano w Iranie, Indonezji i Argentynie.

3. W krajach rozwijających się, tempo wzrostu znaczenia internetu będzie bardzo duże.

W Indiach z internetu korzysta jedynie 11 procent ludności, w Indonezji – 23 procent, a w Nigerii – 30 procent.

4. Większość najlepszych i najczęściej odwiedzanych stron powstała w USA, ale nie pochodzi stamtąd przeważająca ilość odbiorców.

Ze Stanów Zjednoczonych wywodzą się takie portale, jak Facebook, Google czy Twitter. Około 81 procent internautów wizytujących te strony, pochodzi z innych krajów. Są też portale, które praktycznie nie są odwiedzane przez Amerykanów. Jaki płynie z tego wniosek? Aby trafić w potrzeby klientów, warto tworzyć strony nie tylko w języku angielskim.

5. Miliardy ludzi korzysta z internetu na smartfonach i tabletach.

Dotyczy to zwłaszcza krajów rozwijających się.

Około 1,5 miliarda osób korzysta dziś z internetu na smartfonach. To rynek, który rośnie znacznie szybciej od tradycyjnego sposobu użytkowania sieci – wzrost wyniósł aż 31 procent.

Jeśli szukasz pomysłu na rozwój swojego biznesu, dobrym rozwiązaniem może być stworzenie aplikacji lub strony dostosowanej do urządzeń mobilnych. Dostęp do internetu na smartfonie ma miejsce przede wszystkim w Indiach, Rosji, Indonezji i Meksyku. Pamiętaj, że w tych krajach wiele osób nie stać na tradycyjny komputer, stąd tak powszechny jest smartfon.

6. Ruch mobilny jest coraz większy.

Ceny internetu mobilnego są znacznie niższe, niż kilka lat temu. W 2008 roku ruch mobilny stanowił jedynie 1%. W 2013 roku, było to aż 15 procent. W Chinach i Korei Południowej taki sposób korzystania z sieci jest popularniejszy, niż standardowy. Pomyśl, jak możesz trafić do klientów, którzy przeglądają internet za pomocą smartfona? Jednym z rozwiązań jest stworzenie responsywnej strony internetowej, która dopasuje się do ekranu użytkownika.

7. Ogromny wpływ na internet ma emigracja.

Emigranci coraz częściej otrzymują intratne stanowiska pracy – w największych amerykańskich przedsiębiorstwach około 40 procent zatrudnionych osób to zdolni imigranci. Wpływa to pozytywnie na tempo rozwoju biznesu, bo przybysze są doskonale wykształceni i mają większą motywację do pracy od rdzennych mieszkańców. Podobnie jest w innych krajach, na przykład w Anglii, gdzie największą grupą emigrantów są Polacy.

Z tego powodu, strony internetowe stają się jeszcze lepiej dopasowane do potrzeb osób z innych państw.

Jak wykorzystać te trendy?

Internet daje dziś ogromne możliwości – kraje rozwijające się nie muszą być traktowane jako producenci taniego towaru, który można łatwo sprzedać w Polsce. Ich mieszkańcy są bardzo dużą grupą docelową i jeśli stworzysz odpowiednią strategię promocji, będziesz mógł sprzedawać im towaru lub usługi na ogromną skalę. Podstawą działania jest profesjonalnie przetłumaczona strona internetowa, która stanie się twoim oknem na świat.

Ludzie w krajach rozwijających się mają często mniejszy dostęp do edukacji, co dotyczy także języków. Jeśli chcesz się skontaktować z klientami detalicznymi w Indiach czy Brazylii, konieczne jest fachowe przetłumaczenie wszystkich materiałów.

Odległość nie jest dziś ograniczeniem. Firmy, które świadczą usługi kurierskie, oferują znacznie niższe ceny, nawet dla przesyłek za granicę.

Zupełnie nowa metoda promocji usług: media społecznościowe

Po wielu latach atakowania odbiorców agresywną reklamą biznes doszedł w końcu do wniosku, że lepiej sprawdza się nawiązanie z klientem obustronnej, opartej na wzajemnym szacunku, relacji. Stąd pomysł wykorzystania popularnych serwisów społecznościowych do promocji rozmaitych produktów i usług. Dzięki prowadzeniu w takich portalach własnej strony bądź profilu można też łatwo i szybko komunikować się z obecnymi i potencjalnymi klientami. Buduje to wizerunek firmy przyjaznej i otwartej na sugestie, co znacząco podnosi zaufanie także do jej oferty.

Media społecznościowe od dawna nie są już tylko rozrywką dla nastolatków

Jeszcze kilka lat temu, kiedy mowa była o blogach, forach dyskusyjnych czy kontach w rozmaitych serwisach społecznościowych, większości użytkowników Internetu stawała przed oczami znudzona kilkunastolatka, plotkująca sobie ze znajomymi o różnych błahych sprawach. Chociaż ten stereotyp nadal gdzieniegdzie pokutuje, dawno jest już bardzo daleki od prawdy. Obecnie Internet bywa medium potężniejszym nawet od prasy, radia czy telewizji.

Powodem jest głównie to, że w takich miejscach Globalnej Sieci spotykają się ludzie mający wspólne zainteresowania, wartości, problemy. Mogąc dotrzeć do tak ściśle określonej grupy docelowej, łatwo jest skonstruować dla niej interesującą ofertę bądź wymyślić, w jaki sposób zainteresować ją swoimi usługami.

Tłumacze indywidualni i firmy lingwistyczne także coraz częściej zakładają profile na portalach społecznościowych. Tworzą również blogi, własne fora, systemy komentarzy – wszystko po to, żeby klient mógł się z nimi jak najłatwiej skontaktować, ale i poznać ich od strony nie tylko biznesowej.

Czy to działa? Podobno tak, ale… właściwie nie wiadomo

Z uwagi na to, że media społecznościowe traktowane są jako narzędzie marketingu dopiero od kilku lat, brak jest naukowych publikacji na temat ich skuteczności. Niewiele firm zdecydowało się publicznie ujawnić zebrane na własne potrzeby dane mówiące, jakie realne korzyści płyną z obecności w sieci za pośrednictwem bloga, portalu społecznościowego, serwisów typu Facebook lub Twitter. Nikt też nie chwali się wydanymi na ten cel pieniędzmi, ciężko więc określić, jaka jest relacja poniesionych kosztów w stosunku do wygenerowanych zysków.

Dzięki raportowi „Konsument w mediach społecznościowych” przygotowanemu na zlecenie firmy Euro Rscg Wordwile w 2008 roku wiemy, że już wtedy 89% Polaków na pytanie dotyczące komunikacji z firmami mówiło, że życzą sobie z ich strony otwartości i umożliwienia dialogu. Chcemy móc wyrażać swoje opinie, wpływać bezpośrednio na ofertę i usługi firm, a przede wszystkim widzieć, że zdanie konsumenta ma znaczenie.

Korzystanie z social media to właśnie forma takiego szybkiego, prostego i bezpośredniego kontaktu z klientem. Co więcej, ten sam raport, przeprowadzony dwa lata później, w 2010 roku, wskazywał, że polskie społeczeństwo sukcesywnie traci zaufanie do mediów tradycyjnych i zamieszczanych w nich reklam. Dokładnie to samo dzieje się w Internecie – powstają nawet programy mające na celu zablokowanie reklam tak, żeby w ogóle nie trzeba było na nie patrzeć. Natomiast wzajemne polecanie sobie firm nadal jest najbardziej skuteczną promocją.

Mówiąc krótko, reklamy nie lubimy – wolimy kontakt bezpośredni

Z obu raportów łatwo jest wywnioskować, że konsumenci lubią wyrażać opinie na temat usług czy produktów, jakie osobiście sprawdzili. Chcą się też tymi uwagami dzielić nie tylko z innymi klientami, ale również z samymi właścicielami i menadżerami firm.

Najważniejszy w mediach społecznościowych jest więc bezpośredni kontakt z odbiorcą. Jednak już sam monitoring komentarzy na nasz temat w Internecie pozwala lepiej dostosowywać ofertę do potrzeb klientów, a co za tym idzie, skuteczniej ich pozyskiwać. W końcu to oni przecież najlepiej wiedzą, czego oczekują od usługodawcy.

Portale społecznościowe jako jedna z metod promocji

Marketing wkrada się obecnie praktycznie do każdej dziedziny życia, także do tłumaczeń. Najnowszym trendem jest natomiast korzystanie w celu promocji swoich usług z serwisów społecznościowych. Dają one możliwość nie tylko reklamowania naszych usług, ale także poznania zespołu zajmującego się tłumaczeniami czy nawiązania bardziej osobistego i bliższego kontaktu z klientami.

Najważniejszą wartością, jaką daje promocja w serwisach społecznościowych, jest sam sposób ich działania: jeśli np. na Facebooku obecny klient polubi naszą stronę – zobaczą to na swoich tablicach jego znajomi i prawdopodobnie skorzystają właśnie z naszych usług, kiedy będą potrzebować tłumaczenia. Dlaczego? – bo w ich odczuciu, zostaliśmy im poleceni przez kogoś, kogo znają i wierzą jego pozytywnej opinii o naszych usługach.

W Polsce przeżywamy obecnie swoisty “boom” na portale społecznościowe, bardzo wielu dorosłych Polaków jest zarejestrowanych przynajmniej na jednym z nich. To sprawia, że zainwestowanie w promocję w takich właśnie serwisach jest całkiem niezłym pomysłem jeśli chodzi o działania marketingowe.

Czym są serwisy społecznościowe?

Marketing wkrada się obecnie praktycznie do każdej dziedziny życia, także do tłumaczeń. Najnowszym trendem jest natomiast korzystanie w celu promocji swoich usług z serwisów społecznościowych. Dają one możliwość nie tylko reklamowania naszych usług, ale także poznania zespołu zajmującego się tłumaczeniami czy nawiązania bardziej osobistego i bliższego kontaktu z klientami.

Prawdopodobnie większość z nas doskonale to wie, warto jednak wspomnieć, jak działają tego typu serwisy. W zasadzie, są to po prostu strony internetowe, tyle, że interaktywne i służące do komunikacji między ich użytkownikami. Ich zadaniem jest najczęściej gromadzenie osób które dzielą wspólne zainteresowania, pochodzą z tej samej miejscowości, uczą się na tej samej uczelni. Nawet, jeśli nie służą bezpośrednio do skupiania ludzi o podobnych zainteresowaniach czy innych wspólnych cechach – jak np. Facebook czy Twitter, gdzie rejestrują się i rozmawiają ludzie z całego świata – zazwyczaj i tak tworzą się grupy tematyczne.

Właśnie taka “specjalizacja” serwisów społecznościowych pozwala na dotarcie do określonej grupy odbiorców, czyniąc je coraz bardziej skutecznym narzędziem marketingowym.

Czemu w serwisy społecznościowe warto inwestować?

Raport zatytułowany “The 2008 Tribalization of Business” pokazuje, że serwisy społecznościowe pozwalają na budowanie świadomości marki – i to wśród precyzyjnie określonej grupy odbiorców. Dodatkowo zaś, inwestując w promocję na nich swoich usług, możemy obserwować dyskusje, jakie użytkownicy o nas prowadzą. To bezcenne źródło informacji o tym, co możemy poprawić i czego oczekują nasi klienci. Poza tym:

  • 1/3 klientów potwierdza, że na ich decyzje zakupowe bardzo duży wpływ mają serwisy społecznościowe – i aż 85% z nich chce mieć możliwość takiego właśnie kontaktu z usługodawcami, z którymi zamierza współpracować.
  • Ponad połowa użytkowników nawiązała dzięki takim serwisom znajomości biznesowe, które często procentują do dziś.
  • Ponad 20% użytkowników portali biznesowych zrealizowała istotne dla swojej działalności projekty z osobami poznanymi poprzez portal społecznościowy.

Polskie firmy w większości wciąż w niewielkim stopniu posługują się serwisami społecznościowymi do promocji swoich usług, a nawet jeśli, to zazwyczaj robią to mało profesjonalnie, a więc i z kiepskimi efektami. Można jednak zaobserwować, że przedsiębiorcy i usługodawcy podchodzą do tego tematu coraz poważniej, co skutkować będzie bardziej efektywnymi kampaniami. Zaczynając już teraz, mamy szansę mieć wyrobioną markę w wybranych serwisach, zanim konkurencja nas w tym wyprzedzi.

Wyrazy z “pół” i “ćwierć” – prozaiczne, ale częste problemy z pisownią. Od teraz już tak nie musi być!

Dylematy dotyczące pisowni łącznej i rozdzielnej są w języku polskim dość częste nawet dla osób zawodowo zajmujących się różnego typu opracowywaniem tekstów. Warto więc od czasu do czasu zrobić sobie “powtórkę” ze szkoły i przypomnieć zasady pisowni. Sporo problemów sprawiają na przykład “pół” i “ćwierć” używane w połączeniach z innymi wyrazami – czasami bowiem użyć należy pisowni łącznej, czasem zaś rozdzielnej. Jak pisać wyrazy z “pół”? Przekonajmy się! 

Wyrazy z cząstką “pół”

Jak pisać wyrazy z “pół”?  Jak pisać wyrazy zaczynające się na “pół”? 

Wyrazy z cząstką “pół” czy wyrazy zaczynające się na “pół” dla wielu osób są problematyczne. W końcu można zastosować zapis rozdzielny lub łączny…

Wbrew pozorom ten prosty wyraz potrafi sprawić dużo kłopotów. Piszemy go bowiem z różnymi częściami mowy czasami rozdzielnie, a czasami łącznie. Inaczej będzie to wyglądało w wyrazach złożonych, inaczej w połączeniu z przyimkami. Podstawowe zasady warto więc sobie dokładnie przyswoić.

Jak pisać wyrazy z cząstką “pół”?

Przede wszystkim należy zacząć od zgłębienia kilku podstawowych zasad, naszych wskazówek i porad. Wówczas nie będzie dla Ciebie żadną tajemnicą odpowiedz na pytanie “jak pisać wyrazy z cząstką pół”. Prawda taka, że to, co nas najbardziej przeraża i stresuje, to wszystko to, czego nie znamy…

Wyrazy zaczynające się od “Pół” z rzeczownikiem (pisownia rozdzielna) 

Wyrazy zaczynające się od “pół” czy wyrazy z cząstką “pół” pisane z rzeczownikami. Jak je pisać?

Przede wszystkim należy pamiętać, że wyrazy z cząstką “pół” nie wiążą się z żadnymi skomplikowanymi zasadami ortograficznymi. Liczebnik “pół” stanowi po prostu zwykły liczebnik ułamkowy.

Jak więc zapisać wyrazy zaczynające się od “pół”? 

Wyrazy zawierające cząstkę “pół” piszemy więc na przykład tak:

  • pół chleba,
  • pół miesiąca,
  • pół paczki,
  • pół roku.

“Pół” – wyrazy: jako element wyrazu złożonego (pisownia łączna) 

Wyrazy zawierające cząstkę “pół” jako element wyrazu złożonego

Kiedy liczebnik ten staje się elementem wyrazu złożonego, zmienia się automatycznie pisownia. Przykładem takiego połączenia może być wyraz “pół” plus rzeczownik: półkula, półkożuszek, półdniówka. Co ciekawe, wszystkie one odmieniają się przez przypadki.

Wyrazy, które zawierają cząstkę “pół” – sprawdź, to jest naprawdę ciekawe!

Interesującym przykładem wyrazu zawierającego liczebnik “pół” jest wyraz “półwiek” – wydawać by się mogło, że już nieco archaiczny i rzadko używany. Jednak w licznych publikacjach historycznych jest on nadal bardzo popularny, choć używanie formy np. “przed pół wiekiem” jest również poprawne.

Jak pisać wyraz z “Pół”: pisownia łączna z przysłówkiem i liczebnikiem

Wyrazy, które zawierają cząstkę pół – jak je pisać z przysłówkami i liczebnikami?

Złożenia liczebnika “pół” z przysłówkiem i z liczebnikiem, a także z formą czasownikową, należy pisać łącznie: półhektarowy, półdarmo, półtrzecia.

Jak pisać wyrazy z cząstką “pół”: pisownia oddzielna z podwójnie występującą cząstką “pół” w zdaniu

Gdy występujące w zdaniu dwa “pół” wyrazy  służą określeniu jednego pojęcia, przedmiotu, zjawiska – zapiszemy je oddzielnie:

Na przykład “pół” wyrazy w zapisie:

  • pół spał, pół czuwał;
  • pół fantastyczny, pół realistyczny.

Wyrazy z cząstką “pół”: pisownia rozdzielna z przyimkami 

“Napisz wyrazy z cząstką “pół” – mówi do Ciebie ktoś, a ty nie wiesz zupełnie jak masz to zrobić poprawnie.

Liczebnik “pół” z przyimkami – do, na, o. od, po, przez, przy, za – należy zapisywać rozdzielnie. Tu więc napisz wyrazy z cząstką “pół” tak:

  • Jeszcze do pół godziny potrwa mecz.
  • O pół do czwartej jestem umówiony.
  • Od pół godziny czekam na ciebie.

Jak więc widać, liczebnik “pół” może nam sprawić nieco problemów. A “ćwierć”?

Jak pisać wyrazy z “pół”?: Pisownia połączeń z liczebnikiem “ćwierć”

Ogólna zasada jest bardzo prosta: pisownia “ćwierć” z rzeczownikiem jest rozdzielna, gdy jest on zwykłym liczebnikiem ułamkowym, czyli oznacza jedną z czterech równych części czegoś, a towarzyszący rzeczownik występuje w dopełniaczu:

  • ćwierć kilograma;
  • ćwierć szklanki mleka;
  • ćwierć kilometra.

Kiedy natomiast liczebnik “ćwierć” jest częścią składową wyrazu złożonego, należy takie połączenie zapisać razem:

  • ćwierćfinał;
  • ćwierćnuta;
  • ćwierćwiecze.

W powyższych przykładach “ćwierć” jest stałym elementem wyrazu, nie może więc zostać od niego oddzielona.

Jak pisać wyrazy z “pół”: język zmienia się dynamicznie – powstają nowe formy

Jak pisać wyrazy z cząstką “pół”? Krótkie podsumowanie

Niektóre wspomniane wyżej słowa i połączenia stanowią obecnie już raczej archaizmy. Mało kto powie “półtrzecia”, zamiast używanego współcześnie “dwa i pół”. Jednak warto przyswoić sobie także te praktycznie już nie stosowane formy, choćby po to, aby znać źródło niektórych bardziej popularnych połączeń – na przykład “półtora”, pochodzące od “pół” + “wtora”, czyli archaicznej postaci liczebnika “wtóry” (drugi).