Tłumaczenie a prawo autorskie

Published on

Czy tłumacz posiada ochronę prawną? Czy tłumaczowi przysługują szczególne przywileje? Co wolno, a czego nie?  Czy tłumacz może przypisać sobie autorstwo swojego przekładu? Postaramy się odpowiedzieć na nurtujące wielu tłumaczy pytania.

Tłumacz i prawo nie tylko autorskie.

Tłumacz czyli kto?

Według słownika PWN, tłumacz to “osoba, która dzięki znajomości co najmniej dwóch języków, dokonuje przekładu wypowiedzi lub tekstu pisanego z języka źródłowego na język docelowy. Tłumaczenie wymaga nie tylko rozumienia tekstu, ale również sprawnego wyrażania jego treści w języku, na który ma być tłumaczony. Oprócz wysokich kompetencji językowych, dobry tłumacz powinien cechować się umiejętnością szybkiego uczenia się i wszechstronną wiedzą, a przynajmniej dobrą orientacją w swojej specjalizacji. Tłumacz musi także być osobą wzbudzającą zaufanie obu stron, którym umożliwia komunikację”

Zgodnie z zasadami Karty Tłumacza Międzynarodowej Federacji Tłumaczy, zaleceniami UNESCO na temat ochrony praw tłumaczy i tłumaczeń oraz praktycznych środków poprawy statusu tłumaczy i Kodeksem Zawodowym Międzynarodowego Stowarzyszenia Tłumaczy Konferencyjnych AIIC, możemy przeczytać, że tłumacze, to osoby, które:

  • pełnią szczytną funkcję budowania porozumienia między ludźmi i narodami,
  • uczestniczą w tworzeniu dóbr kultury i cywilizacji na świecie,
  • służą jednostkom społecznym i narodom swoją odpowiedzialną pracą,
  • posiadają umiejętność tłumaczenia opartą na dogłębnej znajomości języków, która stanowi sztukę wymagającą specjalnego kształcenia i wiedzy wykraczającej poza samą znajomość języków.

Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich zaleca tłumaczom przestrzeganie obowiązków opartych na etyce zawodowej, społeczeństwu zaś – poszanowanie praw tłumaczy, na jakie zasługują, właściwie spełniając swoje obowiązki.

Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich (STP) było pierwszą organizacją tłumaczy w naszym kraju. Została ona zarejestrowana w Warszawie w 1981 roku podczas Zjazdu Założycielskiego, w którym wzięło udział 127 uczestników.

Misją stowarzyszenia jest przede wszystkim:

  • ochrona praw zawodowych tłumaczy,
  • działanie na rzecz wysokich standardów na rynku tłumaczeniowym w oparciu o jakość przekładu, zasady etyki zawodowej i
  • ochrona własności intelektualnej.

STP jako jedyna organizacja zrzesza tłumaczy wszystkich specjalności – pisemnych, przysięgłych, literackich, technicznych czy konferencyjnych.

Stowarzyszenie wydało również Kartę Tłumacza Polskiego, w którym zawarto zarówno prawa jak i obowiązki tłumaczy. Ponieważ skupiamy się na prawach tłumaczy, to warto nadmienić, że również w tejże Karcie Tłumacza Polskiego zawarto kilka podpunktów, które uznają prawa autorskie dotyczące przekładu.

Stanowi o tym Rozdział II, punkt 4 – Prawa tłumacza:

  • Tłumacz ma prawo domagać się przestrzegania prawa autorskiego, w tym prawa do umieszczenia nazwiska na publikowanym tłumaczeniu, zachowania integralności tłumaczenia i uzyskania przewidzianych przez prawo korzyści majątkowych.

Czym jest prawo autorskie według ustawy?

Prawa autorskie to prawa przysługujące twórcy danego utworu. Według słownika języka polskiego PWN, prawa autorskie to „przepisy prawne określające uprawnienia  przysługujące autorowi dzieła artystycznego, literackiego lub naukowego”.

Mogą nimi być prawo do decydowania o sposobie korzystania z utworu, rozporządzania nim ale także prawo czerpania z niego korzyści. Prawo autorskie chroni twórczość danego autora przed bezprawnym wykorzystaniem czy przywłaszczeniem.

Prawa autorskie można podzielić na kilka kategorii i są to:

autorskie prawa osobiste – czyli takie, które chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więzi twórcy z utworem.

Są to między innymi:

  • prawa do autorstwa utworu
  • oznaczenia utworu swoim nazwiskiem, pseudonimem lub udostępniania anonimowo
  • nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego wykorzystania
  • decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publicznie
  • nadzoru nad sposobem korzystania z utworu

autorskie prawa majątkowe – przysługują twórcy i są to, co do zasady:

  • korzystanie z utworu i rozporządzanie nim
  • wynagrodzenie za korzystanie z utworu
  • prawa pokrewne – zalicza się do nich:
  • wykonania artystyczne,
  • fonogramy i wideogramy
  • nadania programów
  • pierwsze wydania utworów.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim z 1994 roku, tłumaczenie jest jedną z postaci opracowań, czyli traktuje się je jak każdy inny utwór, w którym można rozpoznać utwór powstały wcześniej, określany w prawie autorskim jako utwór pierwotny.

Czyli faktem jest, że jak każde opracowanie, tłumaczenie stanowi odrębny utwór, do którego prawo posiada jego autor, czyli w tym przypadku, tłumacz.

Jednakże, wykonywanie prawa do tłumaczenia powinno zawsze respektować prawo do oryginału, co oznacza, że nie można dokonywać a następnie rozpowszechniać tłumaczenia bez zgody właściciela praw do oryginału.

Czy tłumaczenie jest utworem i co na to prawo autorskie?

Jak stanowi sama ustawa i zgodnie z art. 2. 1. “Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.”

Tłumaczenie jest owocem pracy twórczej, jest to ingerencja w dzieło, które już istnieje. Ingerencja ta obejmuje rozszerzenie treści oraz formy.

Według profesora Jana Błeszyńskiego, specjalisty od prawa autorskiego, “tłumaczenie jest wynikiem procesu angażującego talent i wyobraźnię tłumacza, a proces ten opiera się na osobistych poszukiwaniach tłumacza takich słów, które oddają znaczenie oryginału w najbardziej adekwatny sposób”.

Co z tego wynika?

Z zapisu jednoznacznie wynika, że tłumaczenie to jedna z postaci opracowań utworu. Jest więc traktowane jak każdy inny utwór, w którym można rozpoznawać utwór pierwotny powstały wcześniej niż opracowanie (tłumaczenie).

Zatem tłumaczenie, jak każde opracowanie, jest utworem, do którego prawa posiada twórca, czyli tłumacz. Jednak wykonywanie prawa do tłumaczenia powinno respektować prawa do twórcy utworu pierwotnego, czyli oryginalnego utworu.

Tłumaczenie podlega zatem ochronie na równi z utworem, który jest tłumaczony.

Tłumaczowi przysługują prawa autorskie. Może on nim rozporządzać do momentu, gdy nie przeniesie ich np. na rzecz zleceniodawcy. Tłumaczowi przysługują również autorskie prawa osobiste odnośnie do jego przekładu.

Utwór w rozumieniu zapisu w ustawie o prawie autorskim z dnia 4 lutego 1994 r. to:

“Każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.

Utwór podlega ochronie, wynikającej z prawa autorskiego. Utworami objętymi ochroną są:

1) filmy,

2) muzyka,

3) fotografie,

4) książki,

5) piosenki,

6) plakaty,

7) przedstawienia teatralne,

8) projekty architektoniczne.”

Prawo to, każdy autor zyskuje automatycznie, niezależnie od kraju pochodzenia.

Jakie prawa do własnego tłumaczenia ma tłumacz?

Aby tłumacz mógł dokonać przekładu tekstu (opracowanie) należy pamiętać, że zgoda autora nie jest potrzebna. Jednakże jeśli autor tłumaczenia chciałby wykorzystać, notabene, własny przekład w celach np. publikacji, to aby nie naruszyć praw autora pierwotnego konieczne jest uzyskanie jego zgody.

Czyli uściślając, aby tłumaczona powieść naszego ulubionego autora mogła zostać wydana, konieczna jest jego zgoda. Taka powieść to utwór zależny.

Zgoda nie będzie również wymagana jeśli autorskie prawa majątkowe do konkretnego utworu wygasły lub wtedy, gdy tłumaczona treść nie jest w ogóle objęta prawe autorskim.

Udzielenia takiej zgody niekoniecznie musi udzielić sam twórca oryginału ale także np. inny podmiot, który został upoważniony przez twórcę do jej udzielania tj. uczelnia lub wydawnictwo.

Istnieją także treści, które nie zostały uznane jako objęte ochroną autorską. Są to między innymi:

  1. akty normatywne lub ich projekty urzędowe
  2. inne dokumenty urzędowe, godła, znaki i symbole
  3. opisy patentowe
  4. informacje prasowe

Tłumaczu – pamiętaj!

Zanim rozpoczniesz tłumaczenie, powinieneś zawrzeć odpowiednią umowę. Warto zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw w niej zapisanych.

Jeśli umowa zawiera sformułowanie, o przejęciu autorskich praw osobistych (np. prawo do zmieniania tekstu) – należy protestować. Gdy przestanie się tłumacza uznawać za autora, a zacznie traktować jak technika – to zawód ten stanie się nieopłacalną katorgą.

Według zaleceń UNESCO tłumacz powinien być traktowany jako przedstawiciel autora dzieła oryginalnego.

Tłumaczenia przysięgłe a prawo autorskie.

Niektórzy uważają, że tłumaczenia przysięgłe nie są twórcze a jedyne teksty jakie się przekłada to szablony i wzory dokumentów, które nie podlegają ochronie prawa autorskiego.

Jak zapewnia wcześniej wspomniany profesor Błeszyński, należy pamiętać, że każde tłumaczenie jest procesem twórczym, bez zależności od jego przeznaczenia. Nadanie tłumaczeniu uwierzytelnionemu potwierdzenia zgodności z tłumaczonym oryginałem, nie nadaje mu cech tego dokumentu.

 

Nie ważne zatem jest, jaka będzie tematyka oraz forma danego przekładu przysięgłego. Efektem tej twórczej, myślowej pracy jest przedstawienie tłumaczenia w takiej postaci aby poza tłumaczem zapoznała się z nim inna osoba, nie władająca językiem oryginalnego tekstu.

Warto pamiętać, że postać tłumacza mimo, że często niedoceniana, jest równoległym pisarzem – autorem swojego dzieła!

Może Cię również zainteresować:

Cennik tłumaczenia – ile zapłacisz za tłumaczenia?

Biuro tłumaczeń zdradza: dlaczego nie należy zlecać tłumaczenia na ostatnią chwilę?

Tłumaczenia naukowe – jakie są stawki?